Zapowiedź 22-proc. podatku VAT na materiały i usługi budowlane oraz likwidacja ulg budowlanych przysporzyły deweloperom wielu klientów.
Ostatnie projekty rządu wywołały sporo zamieszania na rynku nieruchomości. Pośrednicy przyznają, że nie tylko wzrosła liczba sprzedawanych mieszkań, ale też popularność działek budowlanych.
— Klienci spieszą się, aby uzyskać pozwolenie na budowę przed końcem roku — mówi Bogusław Jęcek, właściciel Biura Obrotu Nieruchomościami Ekspres w Łodzi.
We wrześniu i październiku największe oblężenie przeżywały firmy deweloperskie w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Gdańsku. Ceny mieszkań wzrosły o 4-5 proc. Podaż zrównała się z popytem.
— Do dnia wycofania się rządu z projektu podniesienia podatku VAT do 22 proc. na materiały i usługi budowlane dużo klientów podpisywało umowy w Warszawie — zauważa Kazimierz Kirejczyk, właściciel firmy Reas Consulting.
— W Gdańsku najwięcej umów zostało zawartych w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Nie można jednak mówić o popycie większym niż podaż — twierdzi Grzegorz Dobrowolski, prezes Stowarzyszenia Pomorskich Pośredników w Obrocie Nieruchomościami.
— We Wrocławiu, Poznaniu i Opolu dwa miesiące temu na 12 ofert był jeden kupujący. Teraz jeden klient przypada na 7 ofert. Dotyczy to tylko rynku pierwotnego — dodaje Leszek Michniak, prezes Wrocławskiej Giełdy Nieruchomości.
Na Górnym Śląsku, w Łodzi czy Krakowie pośrednicy dostrzegli wprawdzie pewne ożywienie rynku pierwotnego. Niestety, trend ten nie utrzymał się się zbyt długo.
— We wrześniu i w październiku nastąpił wzrost transakcji. Natomiast już koniec listopada wypadł słabo — mówi Witold Czapla, właściciel Agencji Nieruchomości H. A. Nitka, W. Czapla w Katowicach.
— W Łodzi na bardzo krótki czas przybyło deweloperom klientów. Natomiast na rynku wtórnym sprzedaż mieszkań nadal spada — dodaje Bogusław Jęcek.
W niektórych regionach rynek nieruchomości nie odczuł żadnych skutków decyzji politycznych rządu. Na Mazurach czy Podkarpaciu transakcje są zawierane bardzo rzadko, zarówno jeśli chodzi o mieszkania nowe, jak i z rynku wtórnego.
Zdaniem pośredników, największy zastój w sprzedaży mieszkań nastąpi w styczniu i lutym.
— Ruch być może rozpocznie się w kwietniu lub czerwcu. Ci, którzy teraz kupili mieszkania licząc na ulgę, będą być może chcieli je odsprzedać — mówi Zofia Zieleniewska, rzecznik Małopolskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami.