Początek przyniósł wzrost indeksu WIG20 do 1171 punktów. Później rynek nieco się uspokoił, by koło 12.30 gwałtownie spaść po informacji o podpisaniu umowy między Vivendim a Elektrimem. Spadki trwały jednak krótko. Indeks ponownie powrócił w okolice 1165 punktów, aż na półtorej godziny przed końcem sesji drugi raz rozpoczęła się wyprzedaż akcji. Tym razem jednak spadki sprowadziły WIG20 do poziomu 1147 punktów, gdzie zakończył sesję. Z punktu widzenia analizy technicznej, dzisiejszy spadek indeksu prawdopodobnie zakończył krótkoterminowy ruch wzrostowy. Jak do tej pory, niewiele jednak zmieniło się w horyzoncie średnio- i długoterminowym, gdzie w dalszym ciągu wydaje się, że tendencja spadkowa jest na wyczerpaniu.
Rząd przyjął dzisiaj założenia makroekonomiczne do projektu budżetu na rok 2002. Prognozowany wzrost PKB w 2002r. zawiera się między 2,5 a 3,0 procent. Premier Jerzy Buzek zapewnił, że deficyt budżetu 2002 nie przekroczy 40 mld zł. Jednocześnie minister finansów Halina Wasilewska-Trenkner powiedziała, że deficyt ekonomiczny wyniesie poniżej 4 procent PKB.
Po pojawieniu się na rynku informacji o podpisaniu przez Elektrim ostatecznej umowy z Vivendim kurs Elektrimu gwałtownie spadł. Przed tą informacją akcje spółki zwyżkowały o 4,9 procent.
Optimus i Xtrade podpisały umowę o współpracy w zakresie sprzedaży towarów i usług Optimusa na platformie handlu elektronicznego Xtrade. Polska spółka stanie się certyfikowanym dostawcą komputerów i sprzętu komputerowego dla klientów Xtrade.
Sprzedaż detaliczna w strefie euro wzrosła w czerwcu o 0,6 procent licząc miesiąc do miesiąca i 2,1 procent rok do roku. Opublikowane dane okazały się lepsze od przewidywań rynku, który prognozował spadek sprzedaży miesiąc do miesiąca o 0,1 procent i wzrost rok do roku o 1,5 procent. Zgodne z oczekiwaniami okazało się natomiast bezrobocie, które tak jak w czerwcu wyniosło w lipcu 8,3 procent.
Drugi raz w ciągu ostatnich dwóch miesięcy brytyjski producent sprzętu Telekomunikacyjnego Marconi obniżył prognozy zysku. Dodatkowo zapowiedział, że zwolni 2 tys. pracowników. Akcje spółki wzrosły jednak po ogłoszeniu informacji o rezygnacji jej szefów.
Przemysław Smoliński