Podczas dzisiejszej sesji widać było duże niezdecydowanie inwestorów. Po wzrostach z początku dnia, przyszła silna korekta, która sprowadziła WIG20 do 1065 punktów. Od tego poziomu indeks odbił się i przez kolejne godziny odrabiał straty. Ostatecznie jednak zakończył sesję o 0,33 procent poniżej wczorajszego zamknięcia.
Dzisiejszej sesji towarzyszył znaczny wzrost obrotów. Stało się tak w głównej mierze za przyczyną trzech banków: BZWBK, Pekao i BPH-PBK. Pierwsze dwa zwyżkowały odpowiednio o 1,80 i 1,05 procent, trzeci zaś stracił 1,66 procent.
Choć od lutego 2001r. Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe łącznie o 11,5 punktu procentowego, w tym ostatni raz wczoraj o 50 punktów bazowych, to Dariusz Rosati członek RPP nie wyklucza kolejnej obniżki do końca roku. Warunkuje ją wynikami prac nad budżetem oraz zachowaniem rynku ropy. Jeśli sygnały będą pozytywne, nie wyklucza, że do końca roku stopy procentowe zostanę obniżone kolejny raz.
Zostanie wprowadzony 7-procentowy VAT w budownictwie. Wicepremier Marek Pol powiedział w Sejmie, że Polska złożyła odpowiednie dokumenty w Unii Europejskiej. Stanowisko wynegocjowane w marcu z UE zakłada, że od dnia wejścia Polski do Unii w budownictwie mieszkaniowym obowiązywać będzie 22-procentowy VAT. Pod koniec kwietnia rząd zapowiedział jednak powrót do negocjacji w tej sprawie.
Biuro prasowe Zakładu Ubezpieczeń Społecznych poinformowało, że ZUS przekaże dzisiaj 144,7 mln zł na konta Otwartych Funduszy Emerytalnych. Od początku miesiąca przekazano już 678,7 mln zł.
Departament Handlu poinformował dzisiaj, że w ubiegłym miesiącu zamówienia na dobra trwałego użytku spadły w USA o 0,6 procent. Jest to jednak o wiele mniejszy spadek od prognoz mówiących o ich zmniejszeniu aż o 2,6 procent. Jako główną przyczynę spadku wymieniono słabszy popyt na sprzęt wojskowy. Po jego odliczeniu zamówienia zwiększyły się bowiem o 0,6 procent.
W ubiegłym tygodniu spadła w USA liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych z 430 tys. do 406 tys. Prognozowany był mniejszy spadek, gdyż jedynie o 3 tys. osób.
Przemysław Smoliński,