Po wczorajszym wzroście, dobrym otwarciu na początku sesji i wzrostach w Europie wydawało się, że rynek będzie kontynuował korektę. Nerwowe zachowanie inwestorów rozpoczął KGHM, którego spadek o ponad 6% rozpoczął stopniową wyprzedaż pozostałych spółek. Zarówno banki jak i pozostałe blue chips (PKN, TPSA) spadały na dużych obrotach, co nie nastraja optymistycznie.
Przecena KGHM to efekt obawy inwestorów co do możliwości utworzenia przez spółkę rezerw na utratę wartości udziałów w Telefonii Lokalnej. Rynek obiegła dziś plotka, że audytor nie chce zaakceptować sprawozdania spółki bez rezerwy. Niezależnie czy jest to prawda faktem pozostaje, że spółka musi ostatecznie rozwiązać sprawę finansowania operatora, a wydaje się, że jedynym rozwiązaniem jest umorzenie jego długu. Ponadto moim zdaniem istnieją obawy, że wyniki spółki w II i III kwartale będą słabsze niż oczekuje rynek. Nadspodziewanie dobre wyniki I kwartału budzą wątpliwości. Takim przykładem jest tu np. 36% marża EBITDA Telefonii Lokalnej. Jeszcze w grudniu operator poniósł stratę EBITDA a w I kwartale wygenerował 30 mln zysku.
Obecnie trudno powiedzieć w którym kierunku podąży rynek. Inwestorzy zmieniają diametralnie zdanie, co drugi dzień. Biorąc pod uwagę, że w dalszym ciągu jesteśmy w bessie a duża nerwowość inwestorów nie sprzyja stabilizacji od, której mogłaby rozpocząć się fala wzrostowa należy raczej oczekiwać dalszych spadków.
Michał Marczak ,
Michał Marczak