Diamentowa karta dla naprawdę bogatych

opublikowano: 26-06-2013, 00:00

Przysłowie „Nie wszystko złoto, co się świeci” idealnie pasuje do złotych kart kredytowych.

W Polsce tak się zdewaluowały, że może mieć je prawie każdy. Dlatego Quatar National Bank robi je z prawdziwego złota. I diamentów. Mastercard wymyśla coraz to nowe karty z arabskimi bankami. Jesienią ubiegłego roku razem z Al Hilal Bank z Abu Dhabi wypuścił kartę kredytową z elektronicznym kompasem wskazującym kierunek na Mekkę i 12-miesięcznym okresem bezodsetkowym za płatności dokonane podczas pielgrzymki do świętego miasta. W ofercie innego banku znad zatoki — Quatar National Bank — znalazł się inny kartowy gadżet: Private World Elite MasterCard Credit Card — karta kredytowa wysadzana diamentami. Poza diamentami karta posiada nielimitowaną linię kredytową oraz oferuje m.in. obsługę osobistego asystenta w podróży, „full time” consierge i znawcę luksusowych marek, który pomoże w zakupach. Na razie ani Mastercard, ani Quatar National Bank nie opublikowali zdjęcia karty. Nie wiadomo też, jakimi diamentami będzie inkrustowana, ani ile będzie kosztowała. Znamy już natomiast wygląd wydawanej w Kazachstanie karty Sbierbanku (na fot.). Visa Infinitive jest zrobiona ze szczerego złota, masy perłowej, w której osadzonych jest 26 diamentów. W pierwszym roku karta kosztuje 100 tys. USD, w kolejnych już tyko 2 tys. USD rocznie. Ponadto trzeba trzymać w kazachskim oddziale Sbierbanku 35 tys. USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane