Wygrywa ceną i efektywnością w kampaniach regionalnych
Duży format sprawdza się w kampaniach wizerunkowych, w społecznych — niespecjalnie.
Outdoor to w Polsce trzecia siła reklamowa po prasie i telewizji (do niedawna nieco przegrywał z radiem). Jego znaczenie dostrzegają nie tylko duże, ale także małe firmy. Maciej Dzianachowski, media buying manager w domu mediowym Starcom, tłumaczy to wzrostem gospodarczym w Polsce.
— Także mniejsze firmy nie mogą narzekać na obroty i dochody, więc chętniej wydają pieniądze na działania podnoszące ich pozycję rynkową — stwierdza specjalista.
Badania pokazują, że z billboardów najczęściej korzystają branże: telekomunikacyjna, odzieżowa, sektor dóbr szybko zbywalnych, media oraz kultura i rozrywka. Znaczącym klientem są też instytucje finansowe — głównie banki, a także towarzystwa ubezpieczeniowe i agencje konsultingowe. Ważna grupa to artykuły ekskluzywne (biżuteria, kosmetyki) oraz produkty dla niemowląt i przyszłych matek. Zmniejsza za to wydatki na duży format motoryzacja.
Minimalizm
Rynek outdoorowy do niedawna koncentrował się wokół dziesięciu największych aglomeracji w Polsce. Teraz — jak zauważa Maciej Dzianachowski — nie gardzi też mniejszymi miejscowościami. Zyskuje tam na znaczeniu szczególnie w kampaniach regionalnych. Wygrywa w nich z innymi mediami cenowo i pod względem efektywności.
— Łatwiej zidentyfikować grupę docelową, gdy działa się na mniejszym obszarze, na przykład w skali powiatu czy gminy — wyjaśnia ekspert Starcomu.
Jeszcze inny powód podaje Jakub Kamiński z agencji reklamowej Brain.
— Regionalne kampanie sprawdzają się bardzo dobrze tam, gdzie lokalna prasa i rozgłośnie radiowe są kiepskiej jakości — zauważa specjalista z Brain.
Reklama zewnętrzna doskonale też pasuje do kampanii wizerunkowych i przy wprowadzaniu nowych produktów i marek na rynek. Nie ma co do tego wątpliwości strateg marki Grzegorz Kosson. Uważa, że outdoor nie sprawdza się w kampaniach społecznych, bo ich założenia trudno przekazać w krótki sposób. Tymczasem billboardy czy citylighty wymagają maksymalnej zwięzłości.
— Reklama zewnętrzna to domena twórców, którzy są oszczędni w słowach i środkach graficznych — tłumaczy Grzegorz Kosson.
Zgadza się z nim Jakub Kamiński, którego zdaniem, przekaz outdorowy powinien się składać najwyżej z ośmiu słów.
— Najważniejsze jest dobranie komunikatu do mediów. Z badań wynika, że hasło na billboardzie musi być krótkie, proste i niezbyt zajmujące — podkreśla menedżer z agencji Brain.
Hamulec rozwoju
Maciej Dzianachowski nie ma wątpliwości, że outdoor skutecznie powalczy z innymi mediami (obecnie ma 7 proc. rynku reklamowego w Polsce). Bo — jak mówi — gdy w telewizji leci blok reklamowy, można sięgnąć po pilota. Billboardu nie da się wyłączyć. Najłatwiej się o tym przekonać podczas wakacji, gdy stoi się w kilometrowych korkach przed granicą, w drodze nad morze czy w góry. Zdaniem specjalisty, outdoor zyskałby nawet kolejnych zwolenników, gdyby nie kłopot z oceną jego skuteczności.
— Niestety, w Polsce nie ma badania uznawanego przez całą branżę. A trendy na rynku reklamy zewnętrznej analizuje głównie specjalistyczna prasa — podkreśla Maciej Dzianachowski.
Reklama zewnĘtrzna
Sektory najaktywniejsze w I kw. 2008 r. (w proc.)
Rozrywka/kultura 18,43
Sprzedaż 16,35
Telekomunikacja 15,61
Motoryzacja/transport 11,10
Żywność 10,76
Najbardziej reklamowane produkty w I kw. 2008 r. (w proc.)
Sieci handlowe/ hipermarkety 14,82
Telefonia komórkowa 12,69
Samochody 9,42
Stacje TV 6,16
Gazety codzienne 3,83
Wydatki na nośniki (mln zł)
2003 2007
Telewizja 2 290,0 3 690,0
Prasa 1 600,0 2 120,0
Radio 322,8 499,8
Outdoor 318,8 580
Źródło: CR Media Consulting, IGRZ