Dla kogo jeżdżą wizjonerskie taksówki

Głośny warszawski projekt EcoCar po cichu przechodzi poważne zmiany. Dokonują ich osoby i podmioty kojarzone m.in. z giełdowym W Investments

— Nie jesteśmy w jakikolwiek sposób zaangażowani w spółki związane z projektem taksówek EcoCar. Jeśli projekt osiągnie dobre wyniki, będziemy znów mu się przyglądać. Jest ciekawy — mówi Piotr Wiśniewski, prezes i właściciel W Investments.

Taksówka EcoCar, fot. ARC
Zobacz więcej

Taksówka EcoCar, fot. ARC

— W sprawie EcoCar nic nie ukrywamy. Przyglądaliśmy się tej spółce na początku czerwca tego roku. Nie zdecydowaliśmy się na inwestycję, bo nie robimy biznesu w minutę. Jest to start-up z dość dużą ekspozycją kosztową i bardzo innowacyjnym modelem biznesowym — nigdzie do tej pory niepotwierdzonym. Wiem, że właścicielem spółki zarządzającej flotą taksówek EcoCar jest osoba, której spółka współpracuje przy projektach marketingowych z W Investments, jednak robi to ona na własny rachunek. Nie ma między nami żadnych powiązań w tym kontekście, mamy z nią umowę ustną, że jeśli projekt osiągnie dobre wyniki, będziemy znów mu się przyglądać — mówi Małgorzata Walczak, wiceprezes W Investments.

Przejdźmy do nie do końca jasnej historii przejęcia Green Capital City (GCC) — spółki, w której narodził i rozwinął się koncept EcoCar. Operacja zaczęła się niemal rok temu i wciąż ma nowe odsłony. Tu w gąszczu spółek z kilku krajów w tle pojawiają się osoby i podmioty kojarzone z W Investments.

Wizje za długi

W styczniu 2013 r. korporacja taksówkowa EcoCar, mająca ogólnopolskie ambicje, ledwo zipała, uginając się pod ciężarem rat leasingowych i należności wobec dostawców. Głównym właścicielem GCC był Artur Jarzyński, który w sumie (kapitał zakładowy plus pożyczki dla spółki) zainwestował w projekt około 8 mln zł. Pieniądze pochodziły m.in. ze sprzedaży dobrze prosperującej spółki z branży energetycznej. Rok temu tak mówił o EcoCar:

— Szukam inwestora, którego nie przerazi skala innowacyjności. Mój pomysł oparty jest na pojazdach elektrycznych zarządzanych systemem informatycznym, jakiego nie ma nikt na świecie. To daje wielkie oszczędności i pozwala skalować biznes. Planuję przejęcie połowy rynku taksówkarskiego w Warszawie.

Już wówczas GCC miał ponad 100 nowych fordów mondeo w leasingu oraz kilkaset tysięcy złotych przychodu miesięcznie. W cieniu inwazji ekotaksówek były jednak rosnące długi firmy, mającej wysokie koszty, ale też oczekiwania wobec funduszy inwestycyjnych. W końcu 2012 r. sytuacja finansowa w GCC była krytyczna.

— Wtedy też Artur Jarzyński rozmawiał z m.in. Domem Maklerskim Consus, który reprezentował fundusz W Investments — mówi Grzegorz Grygiel, były dyrektor finansowy w GCC.

Potwierdza to w rozmowie z „PB” Jacek Jaszczołt, członek zarządu DM Consus, ale zastrzega, że dalsze rozmowy między potencjalnyminwestorem a spółką toczyły się już bez udziału DM Consus.

— Nie chcę rozmawiać o W Investments ani o GCC — ucina rozmowę Artur Jarzyński.

Cypryjskie skojarzenia

Do dziś taksówki EcoCar jeżdżą po Warszawie, ale samochody, operacje i kierowców przejęła nowo powstała spółka EcoCar. Ma ona siedzibę w tym samym biurowcu co notowana na NewConnect Tele-Polska Holding (TPH), jedna ze spółek, w której koncentrują się biznesy Piotra Wiśniewskiego. To właśnie TPH, według relacji Piotra Wiśniewskiego, był pretekstem do spotkania szefa W Investments z Arturem Jarzyńskim — GCC korzystał z numeru telefonicznego należącego do TPH i zalegał z płatnościami. Zresztą zalega do dziś: GCC jest w stanie upadłości. Jednak wcześniej, w styczniu 2013 r., do GCC doszlusował nowy, cypryjski inwestor — Erlizima Investments Limited. Objął niemal 80 proc. udziałów w GCC i tym samym zdobył władzę w spółce. Kto kryje się za podmiotem ze śródziemnomorskiej wyspy? Erlizima znany jest jako udziałowiec biznesów Piotra Wiśniewskiego, prasa pisze o tej spółce jako „kojarzonej z Piotrem Wiśniewskim”. Cypryjski podmiot ma kilkanaście procent udziałów w Tele-Polska Holding. To Erlizima w prospekcie Platinum Property Group wymieniona jest jako jednostka powiązana z emitentem (obok m.in. Tele-Polska Holding SA i W Investments sp. z o.o.).

Filmowiec w taryfie

Dziś GCC to zmartwienie głównie Artura Jarzyńskiego, który został w tej spółce z długami na poziomie 4 mln zł, a bez projektu życia, w który wpakował miliony złotych. Kłopoty GCC nie dotyczą jednak biznesu taksówkowego, ten znalazł bezpieczną przystań w spółce EcoCar. W jaki sposób przeniesiono biznes z GCC do EcoCar? Na te pytania osoby związane z oboma spółkami nie chciały odpowiedzieć. Wiadomo, że głównym akcjonariuszem EcoCar SA (ponad 90 proc. akcji) jest Radosław Górka. Kim jest osoba, która weszła w nierentowny taksówkarski interes? To przedsiębiorca z branży filmowej, a zarazem współpracownik W Investments. W centrali telefonicznej giełdowej firmy sekretarki bez problemu łączą na telefon na jego biurku w siedzibie funduszu Piotra Wiśniewskiego. Jednak Górka nie ma czasu na rozmowę z „PB”, wysyła natomiast odpowiedzi na część pytań „PB”. Wynika z nich, że nie zawarł jakiejkolwiek umowy z W Investments w sprawie EcoCar i nie ma nic wspólnego z Erlizima Investments. Właściciel EcoCar tłumaczy, że jest inwestorem w kilku biznesach na pograniczu filmu i marketingu. Dlaczego wszedł w ryzykowne taksówki? Ta kwestia pozostaje bez odpowiedzi.

Duet z bankruta

Wstrzemięźliwy w słowach jest też Grzegorz Grygiel, do października tego roku prezes EcoCar (a wcześniej dyrektor finansowy w GCC).

— W czasie mojej prezesury w EcoCar miałem umowy menedżerskie m.in. z W Investments — przyznaje. Według niego, EcoCar przejął od banków środki trwałe, leasing floty taksówek i sprzęt IT. Długi zostały w GCC.

— Być może stało się tak dlatego, że nowy inwestor założył, że lepiej jest stworzyć nowy podmiot, niż reanimować GCC, i znalazł na to sposób — mówi Grzegorz Grygiel, który sam zdecydował się odejść z EcoCar.

Związki między EcoCar a biznesami wokół W Investments i Piotra Wiśniewskiego widoczne są na stanowiskach prokurentów EcoCar. Prokurentami są Tomasz Nowak i Krystian Tkacz, związani ze zbankrutowanym giełdowym Internet Group, który po połączeniu z nowym inwestorem zmienił nazwę właśnie na W Investments. Nowaka, jak i Tkacza można spotkać w siedzibie giełdowej spółki. Ten drugi, według KRS, jest też prokurentem w GCC i m.in. prezesem spółki Made2Measure, której udziałowcem jest W Investments Limited, największy akcjonariusz W Investments SA. Duet Nowak-Tkacz zasiada też w radzie nadzorczej spółki Inpingo, której współwłaścicielem, poprzez fundusz Technoboard, jest W Investments.

— Zadzwonię za półtorej godziny — mówi Tomasz Nowak pytany o EcoCar. Nie oddzwania i nie odpowiada na pytania mejlowe „PB”. Widać go natomiast na zdjęciu będącym tłem na głównej stronie W Investments. Nowak stoi za zarządem funduszu, a towarzyszy mu tam m.in. Krystian Tkacz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Dla kogo jeżdżą wizjonerskie taksówki