Rynek męskich kosmetyków wart jest ponad 50 mln zł
Panowie nie wstydzą się używać kremów, a firmy kosmetyczne wychodzą im naprzeciw. Sprzedaż rośnie.
Kobiety wydają na kosmetyki coraz mniej, ale producenci znaleźli nową żyłę złota. Odkryli, że mężczyźni chcą mieć własne kremy, więc podsycają zainteresowanie. Skutecznie. Według firmy badawczej MEMRB, rynek kosmetyków do pielęgnacji twarzy dla mężczyzn urósł wartościowo o 8,3 proc. i przekroczył ponad 50 mln zł (dane na koniec kwietnia 2011 r.). W tym samym czasie ten sam segment, ale skierowany do kobiet, zmalał o 5 proc. do 687 mln zł. W ciągu ostatnich pięciu lat rynek kosmetyków do twarzy dla panów wartościowo się podwoił.
— Ten segment rośnie bardzo dynamicznie. Nasze przychody w tej kategorii zwiększyły się o 134 proc. (dane na koniec kwietnia za 12 mies.). Łącznie sprzedajemy panom kosmetyki za 20 mln zł — mówi Leszek Kłosiński, prezes Oceanica.
Konkurenci potwierdzają. Laboratorium Kosmetyczne Dr Ireny Eris też jest zadowolone z wyników (wczoraj nie udało się uzyskać szczegółowych danych).
— Kosmetyki do pielęgnacji twarzy cieszą się wśród mężczyzn sporym zainteresowaniem, co skłoniło nas do wprowadzenia kolejnych dwóch kremów — informuje Diana Wasilewska, kierownik marki Platinum Men i Dr Irena Eris.
Kolejne produkty dla mężczyzn wprowadza giełdowe Miraculum (dawniej Kolastyna). Po słynnej wodzie Brutal przyszedł czas na linię zapachową Chopin.
— W maju zadebiutowała linia Miraculum Men Collection. W sierpniu i we wrześniu będziemy wprowadzać kolejne produkty (pianki do golenia, żele pod prysznic oraz preparaty do pielęgnacji twarzy), już w ramach dotychczasowch marek — mówi Urszula Pierzchała, wiceprezes Miraculum.
Pozostałe firmy nie chcą zostać w tyle. W kwietniu z serią kosmetyków dla mężczyzn yego zadebiutowała Ziaja.
— Zainteresowanie przerosło nasze oczekiwania. To sami mężczyźni skłonili nas do zainteresowania się tym segmentem. Są to już nie tylko preparaty do golenia i po goleniu czy dezodoranty, ale kremy o ukierunkowanym działaniu — przeciwzmarszczkowe, nawilżające, z ochroną przeciwsłoneczną — informuje Joanna Kowalczuk, kierownik działu marketingu Ziai.
Badania rynkowe potwierdzają trend zauważany przez całą branżę. Wprawdzie niektóre kategorie kosmetyków dla mężczyzn notują spadki (np. preparaty do golenia), ale pozostałe rosną: żele pod prysznic, szampony, dezodoranty, maseczki, kremy pod oczy oraz żele oczyszczające.
Według Joanny Kowalczuk można zaobserwować dwa typy klientów.
— Pierwszy, zazwyczaj w starszym wieku, jest bardziej konserwatywny w kosmetycznych wyborach. Poszukuje tradycyjnych produktów, np. kremu do golenia. Drugi to mężczyzna nowoczesny, aktywny, szukający nowości, zazwyczaj młodszy. Zna swoje potrzeby, a na jego półce znajdują się różne kosmetyki: kremy, żele pod prysznic, szampony, preparaty do golenia oraz coraz częściej płyny do higieny intymnej — uważa Joanna Kowalczuk.