Dla palaczy nadchodzą czasy drenażu kieszeni

Jarosław Neneman
09-12-1999, 00:00

Jarosław Neneman: Dla palaczy nadchodzą czasy drenażu kieszeni

PRZESADNA GORLIWOŚĆ: Po cóż mamy przedterminowo spełniać wymagania UE, dotyczące akcyzy papierosowej — zastanawia się Jarosław Neneman. fot. G. Kawecki

Ministerstwo Finansów zamierza zmienić w roku 2000 — choć nie od 1 stycznia — system naliczania podatku akcyzowego na papierosy. Zamiast akcyzy kwotowej, innej dla każdej z czterech grup papierosów (bez filtra, poniżej 70 mm, krajowych King Size i zagranicznych King Size) wprowadzone zostanie jednolite opodatkowanie o charakterze mieszanym. Akcyza składać się będzie z części kwotowej i procentowej (ad valorem), liczonej od ceny detalicznej papierosów. Występowanie podatku ad valorem sprawia, że cena ta musi być precyzyjnie określona przez sprzedawcę. Wydrukowana będzie na paczce papierosów (w późniejszym okresie — na banderoli akcyzy), zaś sprzedaż powyżej tej ceny będzie niemożliwa. Niektórzy uważają, że należy posunąć się dalej i cena wydrukowana na opakowaniu powinna być sztywna.

UNIA EUROPEJSKA w odniesieniu do trzech dóbr (alkohole, paliwa i papierosy) wyznaczyła minimalne poziomy podatku akcyzowego. Opodatkowanie wyrobów spirytusowych, wina i piwa jest w Polsce znacznie wyższe, niż wynika to z wymagań UE. Akcyza na paliwa jest obecnie tylko nieco niższa. Natomiast akcyza tytoniowa znacznie różni się od tego, co obserwujemy w krajach Unii — zarówno w odniesieniu do jej wysokości, jak i sposobu naliczania. Nowy system zgodny będzie z wymaganiami UE, ale tylko w zakresie sposobu ustalania podatku.

UDZIAŁ akcyzy w cenie detalicznej papierosów w krajach UE nie może być niższy niż 57 proc. Tymczasem w Polsce wynosi on od 35 proc. dla papierosów drogich (np. Marlboro) do prawie 50 proc. dla najtańszych (np. Popularnych). Wymóg 57 proc. dotyczy papierosów, na które występuje największy popyt. W naszych warunkach są to Klubowe, dla których udział akcyzy w cenie detalicznej wynosi około 43 proc. Oczywiście podnoszenie podatku pośredniego zwiększa też cenę detaliczną, zatem z pewnym uproszczeniem rachunkowym można przyjąć, iż osiągnięcie wymaganego pułapu 57 proc. oznaczać będzie znaczne podwyżki cen papierosów, przekraczające nawet 100 proc. Co gorsza — wzrost cen papierosów najtańszych będzie postępował znacznie szybciej niż najdroższych, co w rezultacie zmniejszy zróżnicowanie cen poszczególnych marek.

NIC DZIWNEGO, że palacze — a wraz z nimi producenci papierosów — zachwyceni byliby jak najdłuższym okresem dochodzenia do magicznej liczby 57. Postulat taki jest tym bardziej uzasadniony, iż nie jesteśmy przecież członkiem UE i realnie patrząc — wątpliwe, czy staniemy się nim w roku 2003. Po cóż więc przedterminowo spełniać wymagania dotyczące akcyzy papierosowej, skoro istnieje kraj członkowski — Szwecja — któremu pozwolono na bardzo stopniowe dochodzenie do 57 proc. Poza tym w warunkach polskich podwyżka cen natychmiast zwiększy przemyt papierosów, jako że u naszych wschodnich sąsiadów nadal są one bardzo tanie.

RESORT FINANSÓW planuje czasowe rozłożenie dochodzenia do 57 proc. udziału akcyzy w cenie detalicznej papierosów. Jednak na zbyt długi okres przejściowy nie ma co liczyć. Po pierwsze — wyższa akcyza to wyższe wpływy budżetu, a jego potrzeby są powszechnie znane. Po drugie — biorąc pod uwagę poważne zaniedbania w procesie faktycznego dostosowywania polskiej gospodarki do wymogów UE, rząd będzie się starał „nadgonić” zaległości tematami nieco zastępczymi, na przykład akcyzą. Wreszcie po trzecie — opór przeciwko wyższym cenom detalicznym papierosów skazany jest na niepowodzenie, bo przecież sam minister zdrowia ostrzega, że „palenie tytoniu powoduje raka”.

Jarosław Neneman jest pracownikiem naukowym Uniwersytetu Łódzkiego

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Neneman

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Dla palaczy nadchodzą czasy drenażu kieszeni