Rentowność najbardziej wrażliwych na zawirowania rynku, dwuletnich obligacji Grecji poszła w górę po publikacji listu o ponad 170 pkt bazowych do 21,59 proc. Rentowność obligacji 10-letnich poszła w górę o ponad 31 pkt bazowych do 10,7 proc.

Rynek wystraszyło to, że premier Grecji ostrzegał w liście szefową Międzynarodowego Funduszu Walutowego iż jego kraj nie będzie w stanie zwrócić Funduszowi 750 mln EUR bez pomocy Unii Europejskiej. Grecja zdecydowała się ostatecznie na nietypowy ruch, płacąc MFW z rezerwy, którą ma w tej instytucji.
W poniedziałek analitycy Rabobanku piszą, że „choć jest trudno wskazać dokładną datę, kiedy Grecji skończą się pieniądze (choć lipiec wydaje się ostatecznym terminem), ten list pokazuje, jak ciężka stała się sytuacja (…), szczególnie w świetle zaakceptowania przez MFW niezwykłego ruchu, polegającego na użyciu funduszy w MFW na spłatę długu w MFW”.