Długa kolejka po miliony z PFR

opublikowano: 21-01-2018, 22:00

Ponad 150 samorządów liczy na wsparcie Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR). — Skorzystają te, których spółki mają dobrą sytuację finansową — mówi Tomasz Darowski z kancelarii DZP.

Niedawno PFR ogłosił utworzenie nowego instrumentu finansowego dla samorządów — tzw. terminowej inwestycji kapitałowej. 11 stycznia 2018 r. Limanowa i Nowy Sącz (wspólnie z kilkoma sąsiednimi gminami - Stary Sącz, Nawojowa, Kamionka Wielka i Korzenna) podpisały pierwsze umowy, przecierające szlak innym gminom. Do małopolskich samorządów trafi 50 mln zł — za tyle PFR wykupił udziały w ich spółkach wodociągowych. W kolejce stoją następne gminy — 20 już podpisało listy intencyjne na przedsięwzięcia warte 963 mln zł, a 150 prowadzi rozmowy z PFR (ich projekty opiewają na 17 mld zł).

Tomasz Darowski, partner w kancelarii DZP
Zobacz więcej

Tomasz Darowski, partner w kancelarii DZP Fot. DZP

Mechanizm PFR jest z pozoru prosty: fundusz inwestuje w miejską spółkę, wykupując mniejszościowy pakiet udziałów. Samorząd zobowiązuje się zaś w określonym czasie (najpóźniej po 20 latach) je odkupić. Zanim to zrobi, pozyskany kapitał może wykorzystać na dowolne inwestycje. W rzeczywistości jednak procedura nie jest najłatwiejsza.

— Proces sprzedaży udziałów spółek komunalnych jest bardziej skomplikowany niż klasyczne transakcje M&A [fuzji i przejęć — red.], wymaga bowiem dodatkowo uwzględnienia przepisów prawa publicznego. Regulują one nie tylko wiele formalności dotyczących procesu sprzedaży, ale również zasady ładu korporacyjnego w tego typu spółkach, które trzeba wziąć pod uwagę, formułując warunki transakcji w umowie inwestycyjnej — tłumaczy Tomasz Darowski, partner w praktyce infrastruktury i energetyki kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, która w rozmowach z PFR wspierała spółkę Sądeckie Wodociągi i będące ich właścicielami samorządy z Sądecczyzny. Przekonuje jednak, że mimo wszystko oferta jest dla gmin korzystna.

— PFR dopuszcza, by do wykupienia udziałów zobowiązała się sama spółka, a nie samorząd. To duży plus. Nie zwiększa się bowiem zadłużenie gminy, transakcja nie musi zostać ujawniona w Wieloletnim Planie Finansowym. Trzeba jednak podkreślić, że każda transakcja obywa się na zasadach rynkowych i takie ustalenie wymaga, by spółka miała odpowiednio dobrą sytuację finansową i perspektywy — mówi Tomasz Darowski.

PFR nie udziela wsparcia na zasadzie pomocy publicznej.

— Kluczowe jest tu nie pochodzenie środków, ale warunki inwestycji. PFR działa na zasadach rynkowych, jak prywatny inwestor —podkreśla Tomasz Darowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Długa kolejka po miliony z PFR