Dłużnicy wciąż płacą GetBackowi

09-05-2018, 12:00
aktualizacja: 09-05-2018, 13:22

Windykator, który utracił płynność nie odczuł jeszcze spadku tzw. odzysków z portfeli długów, które kupił.

Chcesz być na bieżąco z informacjami na temat Getbacku? Zapisz się na nasz darmowy newsletter>

GetBack podtrzymuje chęć publikacji sprawozdania rocznego 15 maja 2018 r. W związku z  tym jego szefostwo nie chce odnosić się do wartości swoich aktywów jakie podał we wniosku o przyspieszone postępowanie układowe. Swoje aktywa wycenił w nich na ponad 3 mld zł.

- Użyliśmy liczb, które wtedy uważaliśmy za OK. Teraz nie chcę tego komentować - mówi Przemysław Dąbrowski, członek zarządu GetBacku.

- Wyszliśmy z założenia, że nasze propozycje we wniosku o przyspieszone postępowanie układowe powinny być konserwatywne. Chcemy na tej bazie również budować wiarygodność. Te konserwatywne założenia mają wpływ na cyfry, które pojawiły się w samym wniosku. Oczywiście sam charakter tych liczb opiera się na estymacji - dodaje Mariusz Brysik, członek zarządu GetBacku.

Odnośnie tego, że przy upadłości likwidacyjnej spółka sugeruje swoim wierzycielom, że od syndyka otrzymają jedynie 25 proc. wartości obligacji, co sugeruje znacznie niższą wycenę aktywów. GetBack wyjaśnia, że na spadek wyceny wpłynie przerwa w odzyskiwaniu długów z portfeli.

- Jeżeli mówimy o aktywach mających wartość np. 1000 zł to mogę zakładać że w ciągu 2 lat odzyskam 2 tys. zł. W przypadku upadłości przekazanie operacyjne innym serwiserom tych aktywów, będzie trwało. Pojawi się też duża podaż tych aktywów i potencjalni nabywcy będą zainteresowani zapłatą jak najniższej ceny. Biorąc pod uwagę te kwestie to wartość 25 proc. w przypadku postępowania upadłościowego jest realna - dodaje Mariusz Brysik.

- Musimy mieć świadomość, że portfele nieobsługiwane po prostu tracą na wartości. Dlatego jednym z podstawowych celów zarządu spółki jest podtrzymywanie działalności spółki - zaznacza Przemysław Dąbrowski.

Podkreśla, że GetBack robi wszystko, by w wyniku negatywnych informacji o spółce nie odczuł spadku odzysków ze swoich portfeli.

-  To okres za krótki byśmy odczuli jakieś istotne problemy. Jak to trwa 3-4 tygodnie to jakaś skala spadku odzysków może wystąpić, ale to jest w tej chwili jeszcze niezauważalne, choć się tego obawiamy. Dlatego podjęliśmy decyzję, że składamy wniosek o przyspieszone postępowanie układowe, które pozwoli ustabilizować sytuację - tłumaczy Przemysław Dąbrowski.

Tymczasem, jak informuje serwis obligacje.pl, do sądu we Wrocławiu wpłynął wniosek o sanację spółki, złożony przez grupę obligatariuszy.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dłużnicy wciąż płacą GetBackowi