DM BDM: Można sprzedawać?

Krzysztof Zarychta, DM BDM
opublikowano: 2011-11-02 08:36

Wprawdzie zarówno amerykańskie jak i europejskie główne indeksy idą z rana w górę i nastąpi najprawdopodobniej odreagowanie po wczorajszych mocnych spadkach, niemniej należy spodziewać się negatywnego rozpoczęcia sesji notowań ciągłych w Warszawie - uważa Krzysztof Zarychta, analityk DM BDM.

Grecka tragedia nie ma końca, chciało by się powiedzieć. Grecki premier Jeorjos Papandreu zapowiedział w poniedziałek zorganizowanie referendum, w czasie którego głosujący wypowiedzą się w sprawie drugiego pakietu pomocy dla Aten, uzgodnionego na szczycie strefy euro w zeszłym tygodniu.

Ta postawa stanowi całkowite zaskoczenie dla przywódców europejskich krajów oraz rynków finansowych. Najwyraźniej Grecy chcą ugrać jeszcze więcej od krajów Strefy Euro. Jeśli bowiem Grecy opowiedzą się za powrotem do drachmy, konsekwencje ich decyzji mogą w perspektywie prowadzić do rozpadu Eurolandu, a koszty dla rynków kapitałowych być trudno policzalne.

Warto odnotować, że MF Global Holdings, spółka do której należy firma brokerska kierowana przez byłego gubernatora stanu New Jersey i współprezesa banku Goldman Sachs Jona Corzine’a, złożyła wniosek o upadłość po przeszarżowaniu z inwestycjami w europejskie obligacje skarbowe.

Wczoraj GPW nie pracowała, jednak główne światowe rynki zakończyły sesje mocnymi spadkami. Na zamknięciu DJIA spadł o 2,47%, Nasdaq stracił 2,89%, S&P 500 spadł o 2,79%, DAX -5%, CAC40 -5,38%.

Dziś na notowania, obok ewentualnych nowych informacji ws. greckiej tragedii, wpływ będą mieć dane makro ze Stanów Zjednoczonych oraz Eurolandu. O 10.00 poznamy indeksy PMI dla przemysłu w Niemczech oraz Strefie Euro (wartości prognoz to odpowiednio 48,9 pkt. oraz 47,3 pkt.). Później, bo o 13.15 na rynek
napłynie raport ADP (100 tys.).