DM BZ WBK: dane z USA przebudziły GPW

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-08-29 18:28

Środowa sesja na warszawskiej giełdzie miała zdecydowanie dwa oblicza. Silna przecena podczas wtorkowych sesji na głównych amerykańskich i europejskich giełdach spowodowała, że początek notowań większość rodzimych spółek rozpoczęła od spadków. Na wartości straciły zwłaszcza walory TPSA i większości banków. Jedynie akcje Softbanku, spekulacyjne zyskiwały na wartości. Poza tym niewiele się jednak działo. Bezpośrednią przyczyną panującego w tej części sesji marazmu i mizernych obrotów było oczekiwanie naszego rynku na dane o poziomie PKB w USA w drugim kwartale tego roku, podane po południu naszego czasu. Ponieważ dane te okazały się lepsze od oczekiwań (PKB +0,2%) rynek przebudził się z letargu i ruszył bardzo dynamicznie „na północ”. Silnie zaczęły zwyżkować spadające do tej pory akcje naszego narodowego operatora, a także m.in. Elektrimu i Prokomu. Nieco gorzej zaczął radzić sobie Softbank po tym jak dotarł do silnego oporu na poziomie 25 zł. Ostatecznie, pod wpływem lekko zniżkujących na otwarciu indeksów amerykańskich, WIG20 zatrzymał się pół procenta powyżej wtorkowego zamknięcia. Także poziom obrotów wzrósł w porównaniu do wtorkowych notowań. Oficjalne potwierdzone odwołanie ministra finansów J.Bauca zostało zdyskontowane na fali informacji już dzień wcześniej, a dziś rynek zdecydowanie żył doniesieniami napływającymi z Europy Zachodniej i USA. Może być to dowodem, że obecnie katastrofalna sytuacja finansów publicznych stała się już „chlebem powszednim” dla naszych inwestorów i odeszła chwilowo na drugi plan. Czy jednak rynek uwierzy nowej pani minister w możliwość zmniejszenia dziury w przyszłorocznym budżecie do 40 mld zł ? Jeśli nie, to możemy być świadkami kolejnej fali spadkowej na naszej giełdzie.

Paweł Kubiak

DM BZ WBK