DM BZ WBK wychodzi za granicę

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2003-12-16 00:00

Dom Maklerski BZ WBK liczy, że do końca przyszłego roku 10 proc. aktywów będzie lokował w zagraniczne papiery.

DM BZ WBK rozpoczął świadczenie usług maklerskich na rynki zagraniczne.

— Proponujemy kompleksową ofertę akcji i obligacji na giełdach Europy i USA oraz kontrakty terminowe na znane indeksy — mówi Ryszard Czerwiński, wiceprezes DM BZ WBK.

Do tej pory usługi maklerskie na rynki zagraniczne świadczyły m. in. domy maklerskie ING BSK, BOŚ, CA IB, BRE Banku czy Erste Securities. Jednak DM BZ WBK pierwszy wprowadza je w tak szerokim zakresie.

Wiele propozycji

W standardzie DM BZ WBK oferuje 528 papierów, 9 kontraktów i 20 typów obligacji rządowych w EUR i USD.

— Nie każdy rok będzie tak dobry dla GPW jak ten. Chcemy więc stworzyć inwestorom możliwość szybkiej dywersyfikacji portfela. Liczymy na to, że do końca przyszłego roku ulokujemy około 10 proc. aktywów naszych klientów na rynkach zagranicznych — mówi Ryszard Czerwiński.

Dla bogatszych

Klient musi wypełnić specjalny wniosek w internecie. DM BZ WBK pobiera powizję od zleceń na rynku akcji wysokości od 0,59 proc. do 0,88 proc. ich wartości, ale nie mniej niż 40 EUR, USD lub GBP. Opłata od zleceń internetowych na rynku kontraktów terminowych wynosi 14-19 USD, EUR lub GBP. Jest to oferta skierowana do grupy bardziej wytrawnych inwestorów. Najmniejsza inwestycja w jedną obligację wynosi 1000 USD, zaś w akcje — 2000 USD lub ich równowartość.

Okiem eksperta

To obiecujący rynek

Największą barierą zainteresowania inwestorów możliwością lokowania kapitałów na zagranicznych rynkach — i teraz, i w przyszłości — będzie dostęp do informacji o zagranicznych spółkach i papierach. Jeśli więc DM BZ WBK zakłada, że do końca przyszłego roku 10 proc. aktywów jego klientów będzie lokowanych za granicą, to wykazuje się dużym optymizmem. Tym bardziej że już chętni mogą kupować akcje za granicą bez pośrednictwa polskich biur. Ofertą mogą być bardziej zainteresowani klienci indywidualni. Jest to jednak bardzo obiecujący rynek, więc im wcześniej biuro się na nim znajdzie, tym w przyszłości może czerpać z tego większe korzyści.

Tomasz Furman

wiceprezes Związku Maklerów i Doradców