Na ostatnich sesjach inwestorzy na rynku terminowym nie mogą narzekać na brak wrażeń. W trakcie dnia występowało wiele nerwowych ruchów, zdecydowanie mocniejszych niż na rynku kasowym. Dużym fluktuacjom podlegała wielkość bazy – między –3 pkt a +16 pkt. Dynamiczne zmiany kierunku ruchu spowodowały, że obroty były niemal tak samo wysokie jak we wtorek i mieściły się w dziesiątce najwyższych w historii tego rynku.
Po raz trzeci z rzędu kurs obronił wsparcie na poziomie 1251 pkt (dołek z 14 marca). Na wykresie ukształtowała się kolejna świeca z długim cieniem od dołu, przypominająca doji (świeca odwrócenia trendu). Desperacja z jaką broniony jest poziom 1250 pkt (na ostatnich trzech sesjach występowały bardzo wysokie obroty) zwiększa prawdopodobieństwo odbicia od tego wsparcia w górę. O tym czy tak się stanie może zadecydować już jutrzejsza sesja, na której powinno nastąpić albo potwierdzenie pozytywnej wymowy doji albo jej zanegowanie skutkujące szybkim spadkiem poniżej 1250 pkt. Szybkie wskaźniki techniczne przecinają w górę linie sygnalne sugerując możliwość wzrostów w najbliższych dniach. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku silnego trendu spadkowego, a z takim mamy do czynienia, wskaźniki te mogą popełnić falstart (tak jak miało to miejsce w połowie lutego).
Dariusz Nawrot, DM PBK SA