DM PBK: giełdy w USA dyskontują dobre informacje ze spółek

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-07-13 10:07

Wczorajszą sesję w Nowym Jorku zdominowały pozytywne informacje z Microsoftu, Motoroli i Yahoo! Dobrą atmosferę na parkiecie podtrzymywały podane przed rozpoczęciem notowań zgodne z oczekiwanymi wyniki General Electric. Jest to jedna z nielicznych spółek, która w niewielkim stopniu odczuwa skutki spowolnienia gospodarczego – jej zysk operacyjny w drugim kwartale ukształtował się na poziomie najwyższym w historii, choć przychody minimalnie spadły (o 3%). Wyższy od oczekiwanego i wyższy niż przed rokiem wynik przedstawił Harley Davidson. Wal-Mart stwierdził natomiast, że jego sprzedaż w czerwcu wzrosła bardziej niż oczekiwano (6,9 wobec szacunków 3-5%). Nie spowoduje to jednak podwyższenia prognozy sprzedaży za cały drugi kwartał. Dobrych nastrojów nie popsuły złe dane z Departamentu Pracy – tygodniowa liczba osób ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła do poziomu najwyższego od dziewięciu lat (445 tys. vs oczekiwanych 390 tys.). Inwestorzy nie zareagowali też na pogarszającą się sytuację w Argentynie. Wczoraj główny indeks tamtejszej giełdy (Merval) zniżkował o 8,2% a kursy długoterminowych obligacji obniżyły loty aż o 19%. Brak reakcji jest o tyle dziwny, że powiązania finansowe i gospodarcze rynku amerykańskiego z argentyńskim są dość duże a ewentualny kryzys w Ameryce Łacińskiej na pewno nie przysłuży się amerykańskiej gospodarce. W każdym razie wczoraj na giełdzie nowojorskiej ten czynnik zignorowano. Wzrosty zarówno na NYSE jak i na Nasdaq’u były imponujące (największe od dwóch miesięcy) a obroty wyraźnie wybiły się ponad poziom wakacyjny i ukształtowały się powyżej średniej z ostatnich kilku miesięcy.

Po zakończeniu sesji rynek zasypany został wynikami spółek za drugi kwartał. Rezultaty największych firm były nieznacznie lepsze od szacunków analityków. Zysk na akcję Juniper Networks wyniósł 9 centów wobec oczekiwanych 8 centów, nieco niższe były jednak przychody. Nieco lepszy był też wynik Advanced Micro Devices (tydzień temu spółka obniżyła prognozę wyników) – 5 centów zysku na akcję vs 4 centów oczekiwanych. Nieznacznie gorsze od szacunków analityków były rezultaty Rambus – 3 centy zysku na akcję wobec 4 centów oczekiwanych.

Dzisiaj przed sesją podane zostaną dane o wzroście cen na poziomie produkcyjnym (oczekuje się spadku PPI o 0,1% i wzrostu PPI o 0,1% po wyłączeniu cen energii i żywności). Po wczorajszych danych o spadku cen artykułów importowanych (o 1,1%) i eksportowanych (o 0,7%) wydaje się, że dzisiejsze PPI nie powinno być wyższe od oczekiwań rynku. Przed rozpoczęciem notowań przedstawione też zostaną informacje o poziomie sprzedaży detalicznej – oczekuje się wzrostu o 0,3% a z wyłączeniem sprzedaży samochodów wzrostu o 0,1%. Sugerując się wynikami sprzedaży sieci Wal-Mart można by przypuszczać, że dane te mogą być nieco lepsze od oczekiwań. Piętnaście minut po rozpoczęciu notowań podany zostanie jeszcze wskaźnik optymizmu konsumentów Uniwersytetu Michigan – szacuje się, że nieznacznie wzrośnie (do 93 pkt z 92,6 pkt w czerwcu).

Wczorajsza sesja pokazuje, że rynek amerykański będzie jednak próbował wykonać summer rally. Dzisiejsze wskaźniki makroekonomiczne raczej nie powinny w tym przeszkodzić. Obecnie najpoważniejszym zagrożeniem dla koniunktury jest niepokojąca sytuacja w Argentynie. I o ile można przewidywać, że w perspektywie kilku tygodni sytuacja na tamtejszym rynku uspokoi się o tyle na którejś z najbliższych sesji może ona spowodować większą nerwowość na giełdzie nowojorskiej.

Dariusz Nawrot, DM PBK SA