Piątkowy, lepszy od oczekiwań indeks nastrojów wśród konsumentów, nie uratował rynku amerykańskiego przed spadkiem. Jak poinformował Uniwersytet Michigan nastroje konsumentów w styczniu kolejny raz się poprawiły – wstępny wskaźnik nastrojów wzrósł z 88,8 pkt do 94,2 pkt, podczas gdy oczekiwano, że wyniesie 90 pkt. Niższy od oczekiwań okazał się deficyt obrotów bieżących za listopad - $27,89 mld vs $28,6 mld. Dane nie wywarły jednak pozytywnego wpływu na rynek. Ważniejsze okazały się czwartkowe wyniki IBM i Microsoft oraz niezbyt optymistyczne w treści komunikaty spółek. Atmosfera na rynku nie była tak nerwowa jak we wtorek, a stosunkowo duże spadki na zamknięciu wynikały ze zniechęcenia uczestników rynku. Obroty zarówno na NYSE jak i na Nasdaq’u były nieco niższe niż tydzień czwartek.
Ten tydzień nie będzie obfitował w dane makroekonomiczne. Jutro opublikowany zostanie tzw. indeks wiodących wskaźników, we czwartek tygodniowa liczba wniosków zasiłki dla bezrobotnych, bezrobotnych a w piątek – sprzedaż domów na rynku wtórnym.
Dzisiaj sesji w USA nie będzie – święto Martina Luthera Kinga. Jutro rynek już powróci do życia. Ponieważ główne indeksy są już blisko technicznych wsparć, dość prawdopodobna jest przynajmniej niewielka poprawa notowań. Poza tym w przyszłym tygodniu odbędzie się pierwsze w tym roku posiedzenie FOMC – całkiem możliwa jest więc „gra” pod FED.
Dariusz Nawrot, DM PBK SA