DM PBK: na giełdach w USA zapanował pesymizm

Marek Druś
opublikowano: 2001-05-24 09:47

W trakcie wczorajszej sesji na NYSE inwestorzy kontynuowali realizację zysków z ostatnich dni. Pewne obawy może budzić jednak skala spadków, która w przypadku DJIA była najwyższa od 3 kwietnia. Podobnie jak we wtorek słabo zachowywały się spółki farmaceutyczne. Duże spadki notowano też w sektorze finansowym – dzień wcześniej banki były liderami wzrostów na NYSE. Po serii sześciu z rzędu wzrostów pierwszy spadek zaliczył Nasdaq Composite. Najbardziej taniały spółki internetowe i z sektora półprzewodników. Duże piętno odcisnął na rynku wtorkowy raport Stowarzyszenia Producentów Półprzewodników, który pokazał znaczący spadek nowych zamówień w tej branży. Wczoraj obawy co do tego sektora wyrazili analitycy Lehman Brothers. Z kolei analitycy Merill Lynch dość ciepło wypowiadali się o sektorze producentów PC, dodali też akcje Dell’a do rekomendowanego portfela. W rezultacie Dell jako jedna z nielicznych dużych spółek zanotował wyraźny wzrost kursu (o 3,4%).

Jak to zwykle podczas silnie spadkowych sesji bywa uaktywnili się pesymiści, twierdzący że ostatnie wzrosty były zdecydowanie na wyrost, że nie widać na razie żadnych oznak poprawy sytuacji finansowej spółek a zagrożenia wciąż są dość poważne.

Dzisiaj inwestorzy zapewne z uwagą będą słuchać wystąpienia Greenspana. Można mieć jednak wątpliwości czy szef FED powie coś co zaskoczyłoby rynek. Pewną wskazówką co do sytuacji w gospodarce mogą okazać się publikowane przed rozpoczęciem sesji dane o tygodniowej liczbie osób ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych oraz o sprzedaży domów (przedstawiane pół godziny po rozpoczęciu notowań).

Dariusz Nawrot, DM PBK SA