Ostatnia sesja tygodnia nie przyniosła na warszawskim parkiecie większych zamian sytuacji i w dalszym ciągu mamy niewielką stabilizację indeksu WIG20, nie dającą zdecydowanych wskazówek co do kierunku wyraźniejszego ruchu w najbliższym czasie.
Po czwartkowych wzrostach za oceanem główne indeksy lekko zyskały na wartości. Nieznacznie spadł MIDWIG, a silniejszą przecenę zanotował NIF. Zaraz na początku sesji przewagę na rynku zdobyła jednak strona potażowa bez większych problemów sprowadzając indeks WIG20 poniżej czwartkowego zamknięcia. Głównym powodem takiej sytuacji była dynamiczna przecena TPSA, która pociągnęła rynek w dół. Po raz kolejny doszło do naruszenia wsparcia w obrębie okna hossy z 17 maja br. W strefie ok. 1368-1380 pkt. Ponownie jednak w tym rejonie byki zdołały się zmobilizować i obronić tę ważną barierę. Po godzinie handlu atmosfera zaczęła się stopniowo poprawiać. Kurs TPSA ustabilizował się, a przeciwwagę dla jej spadku stanowił aktywniejszy popyt, jaki pojawił się pojawił się na innych walorach, jak chociażby PKN, czy KGHM. Od tego czasu rynek zaczął odrabiać straty i w ostatniej godzinie notowań ponownie wyszedł na plus. Strat z otwarcia nie udało się wprawdzie odrobić jednak na zamknięciu większość wskaźników zdołała utrzymać się lekko powyżej poziomów z czwartku.
Ostatni tydzień na naszej giełdzie ochłodził nieco optymizm z poprzedniego okresu. Indeks WIG20 znalazł się w niewielkiej konsolidacji i w tej sytuacji trudno obecnie wskazywać jednoznacznie, gdzie nastąpi wybicie. Obrazu tego nie zmieniła także dzisiejsza sesja. Na początku doszło wprawdzie do kolejnego testu dolnego ograniczenia stabilizacji, który zawdzięczać należy przede wszystkim silnej przecenie TPSA. Głębszemu pogorszeniu koniunktury zapobiegła jednak przeciwwaga w postaci aktywniejszego popytu na innych blue chip’ach, jak chociażby PKN, czy KGHM. W rezultacie na wykresie powstała kolejna świeca z dolnym cieniem, a wsparcie w obrębie okna hossy z ubiegłego piątku w przedziale ok. 1368-1380 pkt. zostało ponownie obronione. Aktywność popytu w tym rejonie trudno wprawdzie uznać za nadzwyczajną, jednak, jednak biorąc pod uwagę, że był to już kolejny z rzędu skuteczny test takie zachowanie daje szanse, że przynajmniej na kolejnych sesjach możemy uniknąć głębszej przeceny.
Jacek Buczyński, DM PBK SA