Inflacja w lipcu mocno w górę. Wywindowały ją ceny paliw

ARŻ
opublikowano: 2026-07-31 09:32

Inflacja w Polsce wyniosła w lipcu 3,0 proc. w ujęciu rocznym - wynika ze wstępnych danych GUS. Jest to odczyt zgodny z oczekiwaniami rynku. W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 0,8 proc. Ma to związek przede wszystkim z wygaszeniem przez rząd programu Ceny Paliw Niżej (CPN).

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W lipcu ceny żywności spadły o 0,4 proc. w ujęciu rocznym i o 0,8 proc. w ujęciu miesięcznym. Ceny energii wzrosły o 4,0 proc. w ujęciu rocznym i o 0,1 proc. w ujęciu miesięcznym. Wskaźnik wywindowały ceny paliw, które wzrosły o 15,8 proc. rok do roku i o 13,9 proc. miesiąc do miesiąca.

Pełne dane o inflacji GUS opublikuje 13 sierpnia.

- Od początku lipca przywrócona została podstawowa stawka VAT (23 proc.) na paliwa. W okresie od 1 kwietnia do końca czerwca stosowano stawkę 8 proc. Jednocześnie zniesiono administracyjnie ustalaną przez Ministra Energii cenę maksymalną. Nałożyła się na to re-eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, która przejściowo wywindowała ceny ropy naftowej ponownie w okolice 100 USD za baryłkę - komentował przed publikacją danych GUS Adam Antoniak, ekonomista ING Banku Śląskiego, w rozmowie z PAP.

Inflacja w czerwcu wyniosła 2,5 proc. w ujęciu rocznym i -0,5 proc. w ujęciu miesięcznym.

Analitycy komentują dane o inflacji

Eksperci z PKO BP zwrócili uwagę, że pomimo wzrostu inflacji wciąż znajduje się w przedziale dopuszczalnych odchyleń od celu NBP (2,5 proc. +- 1 pkt proc.).

"Jej przejściowe wyjście ponad ten przedział nie powinno zmienić kierunku myślenia RPP, która pozostanie bliżej obniżek niż podwyżek stóp" - napisali na profilu PKO Research w serwisie X. Analitycy największego polskiego banku prognozują ponadto, że inflacja bazowa mogła się "nieznacznie podnieść" z 3,0 proc. rok do roku w czerwcu.

Ekonomiści z mBanku podkreślają, że dalsze kształtowanie inflacji w Polsce będzie zależeć w dużym stopniu od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie.

"Kolejne ruchy będą mocno uzależnione od wahań cen ropy Brent. Szanse na wyjście poza cel NBP są jednak małe. Głównym stabilizatorem jest na tą chwilę spadek cen żywności. Choć zapewne w przyszłym roku zobaczymy tam wysoki wzrost, to jednak najbliższe miesiące będą łagodne. Inflacja bazowa wzrosła raczej incydentalnie - szanse na dalsze przyspieszenie są znacznie mniejsze" - napisali.

W ocenie analityków z ING Banku Śląskiego nie ma warunków do obniżki stóp procentowych po wakacjach, co na lipcowej konferencji prasowej sugerował prezes NBP Adam Glapiński.

„Dużą niewiadomą jest długość trwania wojny oraz szoku energetycznego. Im dłużej trwa konflikt a ceny paliw są wysokie, rośnie ryzyko przerzucania wyższych kosztów na ceny detaliczne. Jednak w warunkach hamującego tempa wzrostu nominalnych płac i erozji siły nabywczej gospodarstw domowych przez wyższe wydatki na paliwa, podnoszenie cen innych towarów i usług napotyka na barierę popytu” - napisali eksperci.

"Zakładamy, że stopy NBP pozostaną bez zmian w tym roku. Ograniczone obniżki są możliwe w 2027 roku” - dodali.