Na rynku równoległym w dalszym ciągu mamy do czynienia z dość dobrą atmosferą, a indeks WIRR kontynuuje wzrostową korektę. Tydzień rozpoczął się wprawdzie od spadku, ale okazał się on jak można było przypuszczać ruchem powrotnym do przebitej linii trendu spadkowego z połowy listopada ub.r. Skuteczną zaporą dla głębszej przeceny okazała się także linia miesięcznych wzrostów oparta o dna z 1`0 i 29 maja br., która została wprawdzie lekko naruszona, ale przy jej dużym nachyleniu nie buło to niczym nadzwyczajnym.
Po odbiciu od powyższych ograniczeń wskaźnik ruszył do góry i jest coraz bliższy zrealizowania scenariusza zaprezentowanego dwa tygodnie temu, a przewidującego, że celem zwyżki będą przynajmniej okolice ok. 1600 pkt. Przemawia za tym formacja odwróconej głowy i ramion, która uformowała się na wykresie dziennym pod koniec maja br. Jak można zauważyć ostatni spadek okazał się ruchem powrotnym do linii szyi co stanowi potwierdzenie ważności powyższego układu, a wynikający z jego wielkości zasięg ruchu wypada właśnie w okolicach wspomnianego poziomu.
Sytuacja taka pozwala więc na umiarkowany optymizm jeśli chodzi kierunek koniunktury w najbliższych dniach, ale z drugiej strony można dostrzec pewne sygnały sugerujące, że w pobliżu powyższej bariery może dojść do wyhamowania zwyżki. Jedną z przesłanek skłaniających do ostrożności jest zachowanie niektórych wskaźników technicznych. Stochastic znajduje się w strefie wykupienia, co może zapowiadać zbliżające się kolejne odreagowanie i chociaż jak na razie brak jest w jego przypadku zdecydowanego sygnału to jednak biorąc pod uwagę na przykład CCI, który już wybił się do obszaru neutralnego nie można wykluczyć, że takowe się wkrótce pojawią. Spore obawy budzić może zachowanie w ostatnim czasie ROC. Jak na razie pozostaje on wprawdzie powyżej linii równowagi potwierdzając w ten sposób kierunek krótkoterminowego trendu, jednak zmienił kierunek ruchu na spadkowy, w rezultacie czego powstała na nim negatywna dywergencja. Świadczy to o słabnięciu potencjału wzrostów, co może mieć szczególne znaczenie w obliczu spodziewanego testu poziomu 1600 pkt. i jednocześnie może być to pierwszy ze zwiastunów zakończenia zwyżki przynajmniej w najbliższym czasie.
Dość dobrze prezentuje się także rynek w ujęciu tygodniowym. Powstała w poprzednim okresie luka hossy w przedziale ok. 1540-1560 pkt. okazała się skutecznym obszarem wsparcia, a jej obrona może stać się impulsem dla utrzymania zwyżki także w nadchodzącym tygodniu. W tym układzie miejsca dla wzrostów jest nieco więcej gdyż kolejna z silnych barier podażowych znajduje się dopiero w obrębie okna bessy z 22 marca w strefie ok. 1607-1621 pkt. biorąc jednak pod uwagę sytuację na wykresie dziennym nie jest wykluczone, że nawet w przypadku ataku na ten opór możemy mieć jedynie do czynienia z jego naruszeniem np. w postaci cienia kolejnej świecy.
Podsumowując, ostatni tydzień potwierdził, że obecnie na rynku równoległym panują dość dobre nastroje. Odbicie w okolicach przełamanej linii długoterminowej tendencji spadkowej oraz linii szyi formacji odwróconej głowy i ramion pozwala założyć, iż mieliśmy tu do czynienia z klasycznym ruchem powrotnym. Takie zachowanie daje jednocześnie szanse na utrzymanie wzrostów także na najbliższych sesjach jednak z drugiej strony jest dość prawdopodobne, że wkrótce czeka nas przynajmniej kolejna większa korekta. Zasięg ruchu po ukształtowaniu powyższego układu wynosi ok. 1600 pkt., a takie z ostatnich sygnałów jak chociażby zachowanie niektórych wskaźników nakazują liczyć się z dużym ryzykiem zahamowania obecnego ruchu w tym rejonie.
Jacek Buczyński, DM PBK SA