Piątkowa sesja w USA przebiegała w dość dobrej atmosferze. Główne indeksy zanotowały pokaźne wzrosty (DJIA +1,3%, Nasdaq Composite +1,5%). Waga piątkowej sesji jest jednak nieco niższa ze względu na skrócony czas notowań. Obroty zarówno na NYSE jak i na Nasdaq’u były bardzo niskie – około trzykrotnie niższe od średnich rejestrowanych w poprzednich tygodniach. Nastroje na parkietach były dobre między innymi z powodu zwiększonych zakupów ze strony Amerykanów. W „czarny piątek” (tak w USA handlowcy nazywają dzień po Święcie Dziękczynienia) sprzedaż w sieciach detalicznych była większa niż pierwotnie sądzono (wzrosła o 4% a oczekiwano spadku o około 4%). W piątek silnie drożały więc akcje największych detalistów. Właściwie mało komu przeszkadzało, że zwiększona sprzedaż wynikała z dużych obniżek cen a to na pewno nie przełoży się pozytywnie na wyniki spółek. Większa sprzedaż szybko spowodowała „urzędniczy optymizm”. Sekretarz skarbu Paul O’Neill stwierdził w niedzielę, że tak dobre wyniki sprzedaży wskazują na poprawę optymizmu wśród konsumentów i sugerują, że amerykańska gospodarka powraca na ścieżkę wzrostu gospodarczego.
W tym tygodniu wielu wskaźników makroekonomicznych nie będzie. Jutro przedstawiony zostanie indeks nastrojów wśród konsumentów instytutu Conference Board oraz sprzedaż użytkowanych już domów. W środę przedstawiona zostanie beżowa księga FED a we czwartek zamówienia na dobra trwałego użytku, sprzedaż nowych domów oraz tygodniowa liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. W piątek opublikowane zostaną jeszcze Chicago PMI i drugi odczyt PKB za trzeci kwartał.
Dariusz Nawrot, DM PBK SA