Zarządzające 60 mld USD aktywów towarzystwo szykuje portfele na oczekiwane w najbliższych miesiącach zakończenie dobrej passy dolara oraz poprawę koniunktury na rynkach aktywów z krajów rozwijających się oraz surowcowych, donosi agencja Bloomberg. Od połowy ubiegłego roku amerykańska waluta umocniła się wobec koszyka głównych walut o 23 proc., a jeszcze więcej zyskała wobec środków płatniczych z rynków wschodzących.
- Rajd dolara oraz załamanie cen surowców, jakie obserwowaliśmy, są już mocno zaawansowane. Jest spore prawdopodobieństwo, że w 2016 r. wzór zachowania rynków nagle się zmieni w porównaniu z poprzednimi latami – powiedział w rozmowie z Bloombergiem Per-Erling Mikkelsen, odpowiedzialny za taktyczną alokację aktywów w DNB ASA.
Według specjalisty otoczenie niskich stóp procentowych sprawiło, że inwestorzy skupowali bezpieczne aktywa spoza rynku obligacji. To doprowadziło do wywindowania między innymi cen akcji stabilnych spółek dywidendowych. Według niego w najbliższych miesiącach ta tendencja powinna zacząć się odwracać na korzyść spółek cyklicznych. Towarzystwo zaczęło zwiększać zaangażowanie w branżach naftowej i materiałowej. Mimo to towarzystwo spodziewa się stabilizacji na globalnych rynkach akcji.
- Sytuacja jest niecodzienna. Normalnie Fed podnosi stopy, kiedy wzrost przyspiesza, a spółki mają perspektywy na wzrost zysków. Tym razem podwyżka stóp ma miejsce w momencie, kiedy perspektywy wzrostu gospodarczego i poprawy wyników są słabe, i stąd wynika niejednoznaczna reakcja rynku – oceniał Per-Erling Mikkelsen.
