Od czerwca brytyjski przewoźnik zaczyna powoli wznawiać działalność, choć w mocno na razie ograniczonym zakresie. Zarówno pasażerowi jak i personel muszą mieć założone maseczki ochronne, a w czasie lotów nie będą serwowane posiłki.

EasyJet ocenia, że połowa sieci liczącej 1022 trasy zostanie ponownie otwarta do końca lipca i zwiększy się do 75 proc. w sierpniu.
Loty będą odbywały się z niższą częstotliwością niż zwykle, co oznacza, że linie lotnicze będą obsługiwały około 30 proc. swojej normalnej pojemności między lipcem a wrześniem – stwierdził operator.
EasyJet zmuszone zostały do likwidacji 4,5 tys. miejsc pracy. Spółce grozi też „wyrzucenie” z indeksu FTSE100 z powodu drastycznego spadku ceny akcji.