Do Polski wjedzie kolejny milion rupieci

opublikowano: 11-03-2019, 22:00

Od początku 2019 r. do Polski wjechało prawie 152,3 tys. używanych aut zza granicy. To o 0,5 proc. więcej niż rok wcześniej — wynika z analizy Samaru.

Taki wzrost liczby rejestracji używanych samochodów może wydawać się niewielki. Warto jednak podkreślić, że 152 228 używek zarejestrowanych w ciągu dwóch pierwszych miesięcy roku to drugi najwyższy wynik w historii. Więcej (ponad 165 tys. aut) zarejestrowano tylko w okresie styczeń-luty 2008 r. Nie zmienia się niestety wiek pojazdów sprowadzanych do Polski. Średnio wynosi 11,5 roku. Najpopularniejszym rocznikiem — z udziałem 8,7 proc. — jest 2007 r.

W lutym 2019 r. na polskich drogach przybyło 77,1 tys. wyeksploatowanych aut. Udział silników wysokoprężnych w sprowadzonych autach osobowych wyniósł w tym miesiącu 42,9 proc. Roczna tendencja już piąty miesiąc z rzędu utrzymuje się na poziomie 43,1 proc. Oznacza to, że zainteresowanie starszymi dieslami nie rośnie. Najwięcej aut sprowadzamy niezmiennie z Niemiec — od początku roku 87,7 tys. sztuk, co stanowi 57,6 proc. udziału. Na kolejnych pozycjach — jako kraje źródłowe używanych pojazdów — plasują się Belgia z liczbą 15 tys. (9,9 proc.) oraz Francja 10,2 tys. (6,7 proc.), a dalej są Holandia, Włochy, Szwajcaria, Stany Zjednoczone, Dania, Austria i Szwecja. Wymienione kraje (czołowa 10) posiadają 95,9 proc. udziału w imporcie. W zestawieniu najpopularniejszych marek i modeli wśród aut sprowadzanych nad Wisłę nie ma niespodzianek. Od wielu lat liderami są Volkswagen (udział 11,9 proc.) z Oplem (10,3 proc.) i Fordem (8,5 proc.). Niemal co trzeci sprowadzony w 2019 roku samochód ma logo jednego z tych producentów. Według szacunków Samaru, w 2019 r. import samochodów osobowych powinien utrzymać się na zbliżonym poziomie do zeszłorocznego, czyli wyniesie około 1 mln sztuk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy