Do Polski znów napłynie kapitał spekulacyjny

Marek Knitter
opublikowano: 2002-02-25 00:00

Zdaniem Marcina Mroza, ekonomisty Societe Generale, obecnie na rynku walutowym nie ma jasno ukształtowanego trendu. Brakuje wyraźnego sentymentu inwestycyjnego, który mógłby nadać określony kierunek polskiej walucie.

Kurs złotego waha się wraz z każdą większą transakcją. Ostatnie dane makroekonomiczne opublikowane przez GUS nie przyniosły żadnych czytelnych sygnałów co do stanu gospodarki, a tym samym co do ewentualnych trendów w polityce gospodarczej.

— Najważniejszym czynnikiem, który będzie kształtował sentyment na rynku walutowym w tym tygodniu, będzie spotkanie Rady Polityki Pieniężnej zaplanowane na 26 i 27 lutego. Mimo że tym razem rynek odrzuca możliwość obniżki stóp procentowych, tuż przed spotkaniem niektórzy bardziej nerwowi inwestorzy mogą spekulować pod obniżkę — mówi Marcin Mróz.

Drugim czynnikiem, który powinien mieć wpływ na zachowanie rynków finansowych, będą dane o wysokości deficytu na rachunku obrotów bieżących. Ostatnie miesiące przyniosły wyraźne sygnały pogorszenia się trendów w handlu zagranicznym.

— Polscy przedsiębiorcy z pewnym opóźnieniem reagują na pogarszające się uwarunkowania popytowe za granicą. Istnieje więc duża niepewność, jak będzie kształtował się trend sprzedaży zagranicznej w kolejnych miesiącach. Wstępną odpowiedź na to pytanie przyniosą dane za styczeń. Jeżeli będziemy mieli do czynienia z silnym spadkiem eksportu, to można spodziewać się widocznej reakcji po stronie waluty. Będzie ona miała jednak charakter krótkoterminowy — dodaje Marcin Mróz.

Nie bez wpływu na rynek pozostają także dane dotyczące cen żywności za I połowę lutego. Ceny te stanowią niemal 30 proc. całego koszyka CPI, tak więc ich zachowanie może znacząco oddziaływać na trend inflacyjny.

— W styczniu wzrost cen żywności był wyższy niż w analogicznym miesiącu lat ubiegłych. Rodzą się więc wątpliwości, czy ten komponent koszyka dóbr i usług konsumpcyjnych będzie utrzymywał pozytywny wpływ na trend inflacyjny w nadchodzących miesiącach. Jeżeli dane pokażą przyrost cen żywności, kształtujący się znacznie powyżej historycznych standardów, będzie to wyraźny, negatywny sygnał nie tylko dla lutowej inflacji — uważa Marcin Mróz.

Ekonomista Societe Generale nie spodziewa się także większych wahań emocji na rynku walutowym.

— Inwestorzy zagraniczni, którzy mogliby wykreować wyraźny trend na rynku walutowym, na razie trzymają się na uboczu. Zakładając, że Rada Polityki Pieniężnej nie sprawi tym razem żadnej niespodzianki, taka sytuacja utrzyma się zapewne i w tym tygodniu — dodaje Marcin Mróź