Do referendum złoty powinien zostać słaby

Lesław Kretowicz
02-04-2003, 00:00

Kurs złotego w kwietniu powinien ustabilizować się na obecnym poziomie. Rynek odreagował już wszystkie zagrożenia ekonomiczno-polityczne, teraz czeka na referendum. Ekonomistów niepokoją słabnące fundamenty gospodarki USA.

Marzec 2003 r. był najbardziej nieprzewidywalnym miesiącem w ponad rocznej historii rankingu prognoz walutowych „Pulsu Biznesu”. Już ostatni dzień lutego zakończył się niespodzianką w postaci mocnego osłabienia złotego, ale bomba wybuchła dzień później. 1 marca premier Leszek Miller ogłosił rozpad rządzącej koalicji, co natychmiast odbiło się na notowaniach polskiej waluty.

Kolejnym powodem zawirowań na rynku walutowym był wybuch wojny w Iraku, choć przez pierwsze dni interwencji złoty umacniał się. Dopiero w ostatnich dniach, gdy stało się jasne, iż wojna nie będzie łatwa i szybka, złoty znów zaczął tracić. Negatywny wpływ na naszą walutę mają również nieustające kłopoty polityczne — zwłaszcza niezbyt przychylne przyjęcie programu naprawczego Grzegorza Kołodki i jego walka o wpływy z Jerzym Hausnerem, ministrem gospodarki.

W konsekwencji na zamknięciu 31 marca za dolara płacono 4,095 zł, a za euro 4,4619 zł. Najbliżej tych poziomów obu walut miesiąc wcześniej był Richard Mbewe, główny ekonomista WGI. Pozostali analitycy pomy- lili się i przecenili możliwości złotego.

Ekonomiści prognozujący notowania polskiej waluty w kwietniu przewidują stabilizację wyceny złotego na poziomie zbliżonym do obecnego. Ich zdaniem, marcowe wydarzenia są końcem negatywnych informacji ze świata polityki, teraz powinno nastąpić uspokojenie atmosfery.

— Wszystko, co złe, zostało już przełknięte i zdyskontowane przez rynek. Wiadomo, że rząd jest słaby, ale nie ma dla niego alternatywy — mówi Mirosław Gronicki, główny ekonomista Banku Millennium.

Niektórzy analitycy oczekują nawet wzmocnienia się złotego, gdyż ostatni spadek wartości naszej waluty nie miał — ich zdaniem — podstaw fundamentalnych.

— Osłabienie złotego z początku tego tygodnia jest trudne do uzasadnienia z ekonomicznego punktu widzenia. Wtorkowe dane o bilansie handlowym w lutym wskazują na duży napływ kapitału zagranicznego, co powinno wzmacniać naszą walutę — uważa Arkadiusz Garbarczyk, analityk BRE Bank.

— Niska aktywność inwestorów na rynku mogła spowodować znaczne zawirowania kursowe w przypadku większego zlecenia. Takich niespodzianek można oczekiwać także w kwietniu — ostrzega Marcin Mróz, ekonomista Societe Generale.

Nie zmienia to jednak zgodnej opinii wszystkich ekspertów — nerwowo na rynku będzie aż do tzw. referendum akcesyjnego. Dopiero jego pozytywny wynik znacząco wzmocni polską walutę.

W ocenie analityków, wpływ wojny z Irakiem na rynek walutowy jest coraz mniejszy. Inwestorzy z niepokojem czekali na jej wybuch, obecnie z rosnącym spokojem obserwują jej przebieg.

— Ukształtowanie terenu w Iraku oraz przewaga technologiczna wojsk koalicji wykluczają możliwość ich porażki lub bardzo długiego prowadzenia wojny. Z tej strony raczej nie będzie negatywnych impulsów dla rynku walutowego — twierdzi Mirosław Gronicki.

Podobnego zdania są pozostali uczestnicy naszej ankiety, choć niektórzy mniej optymistycznie patrzą na postępy koalicji antyirackiej. Ich obawy są jednak związane z potencjałem amerykańskiej gospodarki i wpływem, jaki może mieć na firmy w USA przedłużająca się wojna.

— Rosnące koszty wojny dodatkowo uderzą w słabe fundamenty gospodarki amerykańskiej: zwiększą i tak bardzo wysoki deficyt płatniczy USA, negatywnie wpłyną na nastroje konsumentów i przedsiębiorców. To spowoduje spadek wartości dolara wobec euro, czyli zmiany także na naszym rynku walutowym — prognozuje Łukasz Tarnawa, główny analityk PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Lesław Kretowicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Do referendum złoty powinien zostać słaby