Do Warszawy przyszedł Kenzo

Karolina Guzińska
opublikowano: 1999-10-19 00:00

Do Warszawy przyszedł Kenzo

Warszawski świat artystyczny, a także znane osoby z elity biznesu bawiły się w czwartkowy wieczór na placu Teatralnym przy okazji otwarcia ekskluzywnego salonu mody męskiej Kenzo. Przybyło około tysiąca gości. Paradise Group, polski przedstawiciel producenta, następny punkt Kenzo zamierza otworzyć w Łodzi.

Jerzy Mazgaj, prezes giełdowej KrakChemii, a także założyciel i prezes Paradise Group, otrzymał prawa do reprezentowania w Polsce interesów kolejnego wielkiego domu mody. Paradise Group, firma specjalizująca się w handlu artykułami luksusowymi, jest w naszym kraju partnerem domów mody z pierwszej światowej ligi: Hugo Boss, Claude Montana, Lecomte oraz Kenzo. Pierwszy w Europie Środkowej i Wschodniej sklep tego ciągle egzotycznego w Polsce kreatora otwarto w Warszawie. W salonie o powierzchni 150 mkw. znajdziemy jesienno-zimową kolekcję Kenzo Homme, przeznaczoną dla osób nie tylko zamożnych, ale przede wszystkim pragnących wyróżniać się z tłumu.

— Hugo Boss i Kenzo to marki przeznaczone dla różnych klientów. To tak, jak z samochodami: Hugo Bossa można porównać do Mercedesa reprezentującego klasykę, natomiast Kenzo jest taką marką jak BMW: dynamiczną i nowoczesną — uważa Jerzy Mazgaj.

Rzeczywiście, w kolekcji Kenzo znajdziemy awangardowe akcenty: tęczowe i metalizujące barwy, zewnętrzne fastrygi. Jednak — jak zapewniają pracownicy nowo otwartego salonu — każdy szanujący się biznesmen może się tu ubrać nieszablonowo i z klasą. Ceny w salonie nie odbiegają od tych, które obowiązują w punktach Kenzo na całym świecie. Charakteryzuje je znaczna rozpiętość: od 70 zł za skarpetki, po prawie 7 tys. zł za skórzane kurtki.

— Potrzebujemy roku, żeby sklep tego typu zaczął na siebie zarabiać. Na razie jest ciekawostką. Mamy jednak nadzieję, że wkrótce na stałe wpisze się w krajobraz Warszawy — mówi Andrzej Kardasiński, brand manager Kenzo.

Wiele znanych postaci ze świata kultury i sportu zadeklarowało się już jako stali klienci salonu. Należą do nich m.in. fotografik Marcin Tyszka, aktor Cezary Pazura oraz bokser Przemysław Saleta.

SZYBKI ZWROT: Paradise Group ma nadzieję, że inwestycja zwróci się za 4-6 lat. Samo urządzenie sklepu (wyposażenie, oświetlenie itp.) kosztowało 4,5 tys. zł za mkw.

WSZYSTKO DLA PAŃ: Prawdopodobnie już w przyszłym roku otworzymy w Warszawie butik z damską kolekcją Kenzo — zapowiada Jerzy Mazgaj, prezes Paradise Group.

NIE DOJECHAŁ: Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, Kenzo Takada nie przyjechał do Warszawy. Pozdrowienia z Paryża przywiózł Hevre Martin, prezydent Kenzo, który zapewnił, że tego wieczora mistrz duchem był z nami.

MOCNE UDERZENIE: Światowe marki obecne w Polsce nieco się zbanalizowały. To dobrze, że wchodzi Kenzo, nowy u nas brand z powerem. Chętnie tu przyjdę wybrać coś dla siebie — zapewnia reżyser Jerzy Gruza.

PARTNERZY: Hugo Boss i Finlandia Vodka nawiązały międzynarodową współpracę jako sponsorzy Formuły I. W Polsce właścicielem marek Hugo Boss i Kenzo jest ta sama firma, stąd nasze współdziałanie przy organizacji uroczystości otwarcia salonu Kenzo w Warszawie — opowiada Dariusz Ciborowski, kierownik ds. gastronomii w Finlandia Ballantines Group.

DLA ODWAŻNYCH: Zdaniem Ryszarda Konwerskiego, prezesa Polskiego Klubu Biznesu, Kenzo to marka znakomita, jednak prezentowane w kolekcji garnitury są na co dzień zbyt awangardowe.