„Dobra zmiana” obejmie cały ZUS

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2016-10-09 22:00

W piątek kierownictwo ubezpieczyciela odwołało 41 dyrektorów oddziałów regionalnych. Następcy zostaną wyłonieni w konkursach.

Jeszcze kilka dni temu Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) chwalił się rekordowym wzrostem społecznego zaufania do siebie. W komunikacie podano, że we wrześniowych sondażach pozytywnie o ZUS wypowiedziało się aż 39 proc. respondentów. Dlatego w tym kontekście zaskakująca mogła być piątkowa informacja, że szefostwo ZUS odwołało 41 z 43 (dwóch jest p.o.) dyrektorów oddziałów. Rusza konkurs na wszystkie zwolnione stanowiska dyrektorskie (obecni dyrektorzy odejdą 30 listopada).

— Niedługo czeka nas obsługa nowych zadań oraz zmiany w strukturze organizacji. Ich realizacja wymaga fachowej kadry na szczeblu kierowniczym, dlatego musimy zweryfikować jej kompetencje — podaje Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ZUS. W konkursie mogą startować dotychczasowi dyrektorzy. W pierwszym etapie kandydaci przejdą test wiedzy o ubezpieczeniach społecznych i finansach państwa. Następnie ich kompetencje menedżerskie sprawdzą eksperci od HR (spoza ZUS). Decydującym etapem będzie rozmowa z prezesem ZUS, która wskaże nowych dyrektorów.

Nagłe odwołanie dyrektorów oddziałów krytykuje Jeremi Mordasewicz, członek rady nadzorczej ZUS. — Ta decyzja to wyraz całkowitego braku zaufania zarządu ZUS do podległych mu dyrektorów. To jest zły sygnał dla społeczeństwa, który może podważyć społeczne zaufanie do ZUS. Jeśli już, to weryfikacja kompetencji powinna dotyczyć tylko tych dyrektorów, którym stawiane są zarzuty niekompetencji, a nie przeprowadzanie czystki i masowe wyrzucanie dyrektorów — mówi Jeremi Mordasewicz. Jego zdaniem, na taką akcję nigdy nie zdecydowałby się nikt w sektorze prywatnym. Zostałoby to odebrane jako sygnał afery.