Dobre prognozy dla budowlanki

Anna Pronińska
opublikowano: 22-12-2010, 09:52

Badane przez KPMG firmy liczą na 3,2 proc. wzrostu w 2011 r. Będzie dużo lepiej — twierdzą giełdowi prezesi i analitycy.

O 3,2 proc. w porównaniu z 2010 r. ma wzrosnąć w przyszłym roku wartość sprzedaży krajowego sektora budowlanego — wynika z raportu CEEC Research, firmy doradczej KPMG i agencji badawczej Norstat, które przepytały 100 spółek budowlanych. W tym roku wzrost ma wynieść zaledwie 0,8 proc.

— Branża budowlana zaczęła odczuwać poważne trudności dopiero na początku 2010 r., kiedy m.in. z powodu ciężkiej zimy jej wyniki były o kilkanaście procent gorsze niż w roku 2009 — mówi Steven Baxted, szef zespołu doradztwa dla sektora budownictwa i nieruchomości KPMG w Polsce.

Według niego, mimo że do końca października budowlance udało się odrobić straty, to prognozowany wzrost trudno uznać za imponujący.

— W najbliższym czasie nie widać szans na powrót do wysokiego tempa wzrostu notowanego przed kryzysem — podsumowuje Steven Baxted.

O wiele większy optymizm wykazują giełdowe firmy budowlane.

— Prognozowany na przyszły rok wzrost jest rozczarowujący: badane firmy zachowały się bardzo konserwatywnie. Spodziewam się minimum 6 proc. Co prawda w naszej firmie realizacja kilku kontraktów przesunęła się na 2011 r., ale portfel zleceń mamy znacznie większy niż rok temu — zapewnia Marek Pawlik, prezes ABM Solid.

Ożywienie dostrzega w budownictwie energetycznym i przemysłowym.

Z kolei Jerzy Mirgos, dyrektor generalny i właściciel Mirbudu, liczy na co najmniej dwucyfrowy wzrost rynku budowlanego.

— Nie zgadzam się z prognozą 3,2 proc. Możliwości pozyskiwania zleceń w 2010 r. przeznaczonych do realizacji w 2011 r. było o wiele więcej niż rok wcześniej. Przychody Mirbudu powinny w 2011 r. wzrosnąć o 20 proc. — mówi Jerzy Mirgos.

— Nie widzimy spowolnienia u naszych klientów, natomiast obserwujemy wzrost zamówień w drogach i budownictwie kubaturowym. Nasz portfel zleceń sięga 1,2 mld zł, a o tej porze w 2009 r. wynosił 1 mld zł. To mówi samo za siebie — dodaje Dariusz Grzeszczak, prezes Erbudu.

Także analitycy spodziewają się dość wyraźnej poprawy w sektorze budowlanym w 2011 r.

— Będzie za tym przemawiać realizacja na dużą skalę projektów infrastrukturalnych, ożywienie aktywności inwestorów prywatnych, którzy planują rozbudowę zakładów produkcyjnych, oraz poprawa koniunktury u deweloperów — uważa Piotr Bujak, ekonomista BZ WBK.

Prognozuje, że dynamika produkcji budowlanej w przyszłym roku wyniesie 9 proc. wobec 4,5 proc. w 2010 r. (według danych Głównego Urzędu Statystycznego, po 11 miesiącach 2010 r. wyniosła 2,3 proc. r/r).

— Wydaje się, że w 2011 r. dynamika produkcji budowlano-montażowej powinna wynieść około 5-10 proc. Nie będzie to wynik satysfakcjonujący, gdyż wzrosty wynikać będą głównie z niskiej bazy 2010 r., kiedy na wynikach pierwszego półrocza odbiła się sroga zima i powódź — komentuje Adrian Kyrcz z DM IDMSA.

Dynamika produkcji budowlanej rośnie.
Dynamika produkcji budowlanej rośnie.
None
None
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane