Dobry rok polskiego eksportu

W 2015 r. Polska zakończyła pasmo ujemnych sald eksportu, z którymi borykała się od lat

Przez cały 2015 r. wyniki eksportu okazywały się lepsze od zakładanych. Według wyliczeń NBP, wynik polskiego eksportu w minionym roku to 171,7 mld EUR. To wzrost o 8,3 proc. w stosunku do roku 2014. W 2016 r. eksport może wzrosnąć jeszcze o 9 proc. — Nieco niepokojące są informacje dotyczące gospodarki światowej. Od instytucji międzynarodowych słyszymy o rewizji prognoz wzrostu globalnego oraz najbardziej znaczących gospodarek. Kolejne miesiące pokażą, jak mocno wydarzenia na świecie wpłyną na popyt inwestycyjny i konsumpcyjny w poszczególnych częściach świata i w jaki sposób przełoży się to na zapotrzebowanie na produkcję z Polski — mówi Piotr Bielski, starszy ekonomista w BZ WBK.

RYSA NA SZKLE:
Zobacz więcej

RYSA NA SZKLE:

Bardzo dobry wynik polskiego eksportu w 2015 r. to efekt skali wymiany z krajami UE. Natomiast wzrost eksportu poza Europę był niestety znikomy — mówi Robert Antczak, dyrektor sprzedaży produktów bankowości korporacyjnej BZ WBK. ARC

Koło ratunkowe z UE

Według Eurostatu Polska jest ósmym eksporterem Unii Europejskiej.

— Eksporterzy od lat mają ogromny wpływ na kondycję całej polskiej gospodarki. To dzięki nim od początku przemian ustrojowych Polska przebyła długą drogę do mocnej pozycji na arenie handlu międzynarodowego — komentuje Radosław Jarema z instytucji płatniczej Akcenta. Dodatni bilans handlowy naszego kraju w 2015 r. to m.in. konsekwencja nadwyżki w wymianie z państwami rozwiniętymi (36,5 mld EUR), w tym głównie z krajami Unii Europejskiej (37,1 mld EUR). Największy wzrost sprzedaży polskich wyrobów odnotowaliśmy na rynkach: Hiszpanii (16,4 proc. rok do roku), Holandii (14,4 proc.) i Wielkiej Brytanii (14,4 proc.).

Słabo poza Europą

Wysoką nadwyżkę w wymianie z rynkami unijnymi nieco przesłania ogromna nierównowaga w handlu z krajami rozwijającymi się (-27,0 mld EUR). Wśród 20 państw, z którymi Polska ma największe ujemne saldo, połowa to kraje Azji. Wpływa na to przede wszystkim ogromny import z Chin (20,3 mld EUR).

— Nierównowaga w wymianie z Azją to jeden z najważniejszych problemów polskiego handlu zagranicznego i największe wyzwanie na najbliższe lata. Kraje Azji należą do najszybciej rozwijających się na świecie. Mają gigantyczną liczbę potencjalnych konsumentów i rosnącą klasę średnią — twierdzi Radosław Jarema. Ujemne saldo wymiany w 2015 r. Polska zanotowała także z krajami Europy Środkowo-Wschodniej (-5,7 mld EUR).

Eksport do Rosji spadł o 26,7 proc. w ujęciu rok do roku. Natomiast eksport do Ameryki Południowej wzrósł w ubiegłym roku o 36,6 proc. r/r, przy czym np. do Meksyku wzrósł o prawie 60 proc., a do Brazylii spadł o 10 proc. W tym czasie szybko rósł też wywóz do krajów Bliskiego Wschodu, głównie do Turcji, ale do pobliskich krajów Afryki Północnej mocno spowolnił.

— Rynek Starego Kontynentu wydaje się dla nas najatrakcyjniejszy, bo jest prosty logistycznie, ale jednocześnie jest skrajnie konkurencyjny, podczas gdy w innych, dalszych regionach w co najmniej kilku branżach istnieje popyt, który polscy producenci mogliby z sukcesem zaspokoić — zauważa Piotr Dylak, dyrektor do spraw finansowania handlu w BZ WBK. Polski eksport napędzają przedsiębiorstwa z różnych branż, ale szczególnie mocno zaznacza się od lat rola sektorów: automotive, maszyn i urządzeń (w tym elektrycznych) oraz rolno-spożywczy. Jeżeli chodzi o perspektywy, to widać „dopasowań” nowych kierunków do naszych branż, które mogą najlepiej zaowocować. Przykładem mogą być polskie słodycze oraz mleko w Chinach i wybranych krajach Azji Południowo-Wschodniej, kosmetyki, biżuteria i inne towary luksusowe na Bliskim Wschodzie, produkty ze zbóż w Afryce Północnej, części i podzespoły dla branż automotive i lotniczej w Ameryce Południowej.

— Największym wyzwaniem dla polskiego eksportu w kolejnych miesiącach pozostaje większa dywersyfikacja rynków zbytu, a przede wszystkim wypracowanie wzrostu wolumenów eksportu do krajów pozaeuropejskich. To coraz pilniejsza potrzeba, biorąc pod uwagę, że w wielu branżach, np. w branży spożywczej, możliwości wzrostu na rynku europejskim są coraz mniejsze — uważa Piotr Dylak, dyrektor do spraw finansowania handlu w BZ WBK.

W stronę innowacji

Jednocześnie w ślad za całą światową gospodarką nasz eksport musi się przeorientować w kierunku nowych technologii i innowacji.

— Rozwój sektora ICT to jedna z największych szans na umocnienie pozycji naszego kraju na mapie światowego eksportu towarów i usług. Tylko gospodarki oparte na wiedzy i technologiach informacyjnych będą liczyły się w skali globalnej w perspektywie kolejnych lat — zauważa Piotr Dylak.

Zdaniem eksperta z BZ WBK, pierwszy warunek, abyśmy właśnie taką gospodarką się stali, jest już spełniony.

— Mamy świetne uczelnie techniczne, nasi informatycy i programiści są cenieni na całym świecie, kreatywni, pracowici, doskonale znają języki obce — twierdzi Piotr Dylak.

Drugą kwestią są nakłady inwestycyjne. W tym zakresie wszystko, co najlepsze, dopiero przed nami. Nowa perspektywa unijna to ogromny strumień pieniędzy na innowacje. To szansa, aby dogonić pozostałe kraje, które już w latach 70., 80. i 90. rozwijały technologie informacyjne.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Dobosiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Dobry rok polskiego eksportu