Dobrze, że rząd w końcu coś robi

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2003-11-21 00:00

Propozycje są dobre, ale trzeba je było wprowadzić rok temu. Poza tym będą skuteczne tylko pod pewnymi warunkami.

Antoni Styrczula

były prezes PAIZ

Jestem wkurzony, bo już 6 lipca 2002 r., gdy byłem prezesem PAIZ, przedstawiliśmy premierowi podobny raport. Podpisuję się jednak pod większością rozwiązań. W niektórych przypadkach poszedłbym jeszcze dalej. Powinniśmy stworzyć ogólnopolską bazę o wolnych terenach inwestycyjnych. Mocna agencja — tak, ale z prezesem wybieranym w konkursie. Tworzenie ustawy skierowanej do dużych inwestorów nie byłoby konieczne, gdyby nie zepsuto ustawy o wspieraniu inwestycji, w której niepotrzebnie obniżono progi przyznawania wsparcia. Jeszcze jedno — za głupotę, opieszałość i błędy urzędnicy powinni być zwalniani w trybie dyscyplinarnym.

Maciej Reluga

główny ekonomista BZ WBK

Chociaż cały pakiet rozwiązań jest być może potrzebny, by zwiększyć konkurencyjność Polski, musimy tak poprawić fundamenty gospodarcze, by inwestorzy chcieli się znaleźć w naszym kraju. Stwórzmy dobre warunki gospodarcze, a inwestorzy sami przyjdą. Na przykład Słowacja, która może pochwalić się najwyższym w regionie napływem inwestycji bezpośrednich na głowę mieszkańca, po prostu prowadzi dobrą politykę makroekonomiczną. Skierowane specjalnie do inwestorów zagranicznych ustawy mogą być tu tylko uzupełnieniem.

Adam Szejnfeld

szef komisji gospodarki

Polsce brakuje strategii promocji gospodarczej. Ponadto na promocję przeznacza się śmiesznie niskie środki finansowe. Brak pieniędzy, brak systemu, brak ośrodka koordynacji oraz podstawowych narzędzi, np. specjalnych rozwiązań legislacyjnych czy choćby promocyjnej witryny internetowej, są elementami naszych niepowodzeń. Zaproponowane rozwiązania należy więc ocenić pozytywnie, z zastrzeżeniem jednak sprawy fundamentalnej. Suma wielu, nawet bardzo dobrych, pomysłów, które nie zostaną spięte w sprawnie działający system, nie rozwiąże obecnych kłopotów. Nowe propozycje prawne są potrzebne, nowa agencja o innych kompetencjach być może również, ale nic dobrego z tego nie wyjdzie, jeśli nie nastąpią kompleksowe i systemowe zmiany. Na razie jednak o nich nie słychać.