Wraz z początkiem stycznia zakończył się cykl stopniowego podnoszenia wymogów dotyczących minimalnego wkładu własnego zapoczątkowany w 2014 r. Klienci powinni obecnie posiadać co najmniej 20 proc. ceny mieszkania, ale bezwzględnie wymagane minimum w gotówce pozostaje na dotychczasowym poziomie — 10 proc. Nie wszystkie banki są jednak gotowe kredytować klientów, którzy wykładają z własnej kieszeni tylko dziesiątą część ceny lokalu. Jeszcze w grudniu zmiany pod tym względem zapowiedziały Eurobank i Bank BGŻ BNP Paribas. Instytucje te zaostrzyły warunki i pożyczą dziś na maksymalnie 80 proc. ceny nieruchomości. W odwrotnym kierunku poszedł Bank Millennium, gdzie teraz można otrzymać finansowanie na 90 proc. ceny lokalu.

W styczniowej edycji rankingu kredytów hipotecznych Bankier. pl sprawdziliśmy, jakie warunki zaoferują banki klientom kupującym mieszkanie na peryferiach Łodzi. Za 65-metrowy lokal sprzedawany przez dewelopera kredytobiorcy zapłacą 273 tys. zł. Bezdzietne małżeństwodysponuje łącznie dochodem w wysokości 6 tys. zł netto, a utrzymuje się dzięki pracy na umowę na czas nieokreślony. Klienci nie spłacają obecnie żadnych zobowiązań, a ich historia kredytowa nie kryje żadnych niespodzianek.
Po korektach w ofertach banków wprowadzonych w styczniu lista banków gotowych sfinansować 90 proc. inwestycji nieco się skurczyła. Angażując 27,3 tys. zł z własnej kieszeni, klienci muszą pożyczyć ponad 245 tys. zł. Przy obecnym poziomie stóp procentowych rata równa 30-letniego kredytu na taką sumę będzie wynosić około 1200 zł.
Na pierwszym miejscu w zestawieniu znalazł się PKO Bank Polski, w którym przez 12 miesięcy od zaciągnięcia zobowiązania stosowana jest promocyjna, obniżona marża. Druga lokata przypadła mBankowi, który w poprzednich edycjach rankingu lokował się raczej bliżej końcówki. Do końca marca bank promuje kredyty mieszkaniowe z marżą na poziomie 1,85 pkt. proc. Warunkiem skorzystania z oferty jest założenie ROR i zasilanie go regularnymi wpływami przez 5 lat oraz wykupienie ubezpieczenia na życie (na okres pięciu lat). Na podium znalazł się również Bank Zachodni WBK, w którym minimalna stawka marży kredytowej wynosi 1,89 pkt. proc.
Warto podkreślić, że kredytodawca indywidualnie ustala cenę narzucaną poszczególnym klientom, kierując się wynikami analizy ryzyka kredytowego.
Podwajając kwotę wkładu własnego, klienci mogą liczyć na sfinansowanie zakupu w większej liczbie banków. W takim scenariuszu wpłata z oszczędności kredytobiorców musiałaby wynieść 54,6 tys. zł, a zobowiązanie opiewałoby na 218,4 tys. zł. Rata 30-letniego kredytu w wielu instytucjach nie będzie przekraczać 1 tys. zł. Pierwsze miejsce ponownie zajął PKO Bank Polski. Na drugiej lokacie uplasował się Bank BPS, a na trzeciej — Bank BGŻ BNP Paribas. W ośmiu instytucjach najniższa dostępna stawka marży mieści się poniżej granicy 2 pkt. proc. Warto zwrócić uwagę, że klienci wnoszący niższy wkład własny na podobne warunki mogli liczyć tylko u trzech kredytodawców.
Słabnący popyt na kredyty mieszkaniowe oraz wyczerpanie się puli na dopłaty w ramach Mieszkania dla Młodych może skłonić banki do ostrzejszego konkurowania o potencjalnych klientów. Pierwsze symptomy zmian w ofertach już widać — po narzędzia marketingowe sięgnął mBank oraz ING Bank Śląski, który uruchomił akcję pod hasłem Noworoczna Wyprzedaż. Poważnych obniżek marż trudno się jednak w najbliższym czasie spodziewać. Kredyt hipoteczny pozostanie wyraźnie droższy niż jeszcze 4-5 lat temu.