Po kilku tygodniach niewielkich wahań wczoraj kurs EUR/PLN wyraźnie wzrósł. To efekt spadku kursu EUR/USD po słabszych danych z Europy
To tylko korekta — uspokajają analitycy. Notowania euro mają pozostać poniżej bariery 4 zł.
Niemal wszystko, co złoty mozolnie zdobył względem euro w trzy ostatnie ty- godnie, stracił wczoraj przed południem. Zwyżka złotego do euro nie była imponująca, ale kurs euro wyraźnie utrzymywał się poniżej 4 zł. Tymczasem wczoraj notowania wspólnej waluty doszły do 3,98 zł. Ponad barierę 3 zł powrócił frank szwajcarski (tydzień temu kosztował 2,96 zł, najmniej od miesiąca), a zbliżył się do niej dolar. Jeszcze w środę jego notowania spadły do 2,95 zł i było to najmniej od pięciu miesięcy. Z pięciomiesięcznego szczytu (1,34) spadł też kurs EUR/USD i to było bezpośrednią przyczyną wahań notowań naszej waluty.
PMI straszy
Bezpośrednim pretekstem do zmian na rynkach walutowych (i także spadków na rynkach akcji) były słabsze od oczekiwań dane o koniunkturze w przemyśle i usługach strefy euro. Wskaźnik PMI dla sektora wytwórczego spadł we wrześniu do 53,6 pkt (oczekiwano 54,5 pkt), podobnie jak wskaźnik dla sektora usług (prognozowano 55,5 pkt).
— Okazuje się, że ożywienie słabnie również w strefie euro, co stawia pod znakiem zapytania dalsze umacnianie się wspólnej waluty — zauważa Ernest Pytlarczyk, analityk BRE Banku.
Na nastrojach inwestorów negatywnie odbiły się też informacje o spadku PKB Irlandii w drugim kwartale o 1,2 proc. (po wzroście o 2,5 proc. na początku roku) i rozczarowująca, wyższa od prognoz liczba nowych bezrobotnych w USA.
Trend bez zmian
Czy może to być pretekst do zmiany trendu?
— To raczej realizacja zysków — mówi Joanna Pluta z DM TMS Brokers.
Analityczka biura spodziewa się, że złoty szybko wróci w swoje koleiny, w których poruszał się do niedawna. Kurs euro znów ma poruszać się od 3,92 do 3,96 zł.
— W ostatnich tygodniach kurs EUR/PLN był bardzo stabilny, nawet mimo dużej zmienności na innych parach walutowych i wtedy, gdy na giełdach przeważali sprzedający. W sierpniu złoty na jedną-dwie sesje wybił się z konsolidacji w przedziale 3,96-4,02 względem euro i później do niej wrócił. Myślę, że teraz będzie podobnie — uważa Joanna Pluta.
Jednorazowy wyskok
Zgadza się z nią Dorota Strauch, analityczka Raiffeisen Banku.
— Nie sądzę, by była to już głębsza korekta. O ile nasze prognozy zakładają powrót EUR/PLN ponad barierę 4,0 zł w ciągu najbliższych miesięcy, to czwartkowy wzrost nie jest raczej początkiem tej korekty — mówi Dorota Strauch.
Analityczka Raiffeisen Banku uważa, że czwartkowe zmiany na rynkach to raczej reakcja na wzrost awersji do ryzyka i wyhamowanie wzrostów na rynku eurodolara po kilku negatywnych informacjach z Europy, które napłynęły w czwartek. Chodzi o słabe dane PMI dla strefy euro, w tym i dla Niemiec, głównego partnera handlowego Polski.
— Dlatego w najbliższym czasie spodziewam się utrzymania wahań pary EUR/PLN poniżej psychologicznej bariery 4,0. Kluczowe będą nastroje na rynkach zagranicznych i ruchy na EUR/USD —twierdzi Dorota Strauch.