Trudno znaleźć fundamentalne uzasadnienie dla tego ruchu, ostatnie wypowiedzi członków FED wskazują, że nie ma co liczyć na wrześniową podwyżkę stóp procentowych. Najprawdopodobniej inwestorzy oczekują dobrych danych o PKB za II kw. W USA, które poznamy o godz. 14.30.
USD/PLN
Notowania USD/PLN kontynuują ruch w górę, co zaczyna stawiać pod znakiem zapytania tezę, że jest to tylko korekcyjne odbicie, które wykształciło się po wyhamowaniu dynamicznych spadków w poniedziałek, nieco poniżej ważnego, średnioterminowego wsparcia (minima z 18 czerwca – 3,64). Odbicie to zniosło już ponad 61,8% fali spadkowej z 19 sierpnia (poziom 3,7280) i obecnie najbliższy opór wyznacza średnioterminowa linia trendu wzrostowego z genezą 18 czerwca, która została sforsowana tydzień temu (okolice poziomu 3,75). Powrót powyżej tej linii będzie ostrzeżeniem dla strony podażowej, a poziomem obrony realizacji scenariusza spadkowego w średnim terminie są moim zdaniem maksima z zeszłego tygodnia – 3,7871.
W dalszym ciągu sforsowanie ostatniego minimum – 3,6325 otworzyłoby drogę nawet do poziomu tegorocznego ekstremum zanotowanego 15 maja (3,5234).
EUR/PLN
Notowania EUR/PLN od kilku dni budują konsolidację w okolicy ważnych, średnioterminowych oporów (poziom 61,8% zniesienia sekwencji spadkowej z genezą w grudniu ubiegłego roku oraz poprzednie maksimum z 8 lipca).Konsolidacja ta przyjęła kształt trójkąta, a zbudowanie takiej formacji po ruchu w górę sugeruje kontynuację umocnienia europejskiej waluty do złotego w najbliższych dniach. Ograniczenia trójkąta przebiegają obecnie na poziomach 4,2075 i 4,24 (górne zostało właśnie pozytywnie przetestowane).
Wybicie dołem otworzy drogę do ataku okolic poziomu 4,1550 (minima z 18 sierpnia). Z kolei w tym drugim wariancie czeka nas nawet atak zeszłorocznych ekstremów w okolicy 4,40.