Przez lata, aż do wybuchu kryzysu kredytowego w USA, dolar był walutą uznawaną za bezpieczną ze względu na siłę amerykańskiej gospodarki i jej znaczenie w światowym systemie finansowym. Jednakże wraz z wybuchem kryzysu finansowego w 2007 roku, poważnymi stratami amerykańskich przedsiębiorstw z sektora finansowego i piętrzącym się zadłużeniem rządu USA zaczynają pojawiać się pytania o faktyczne znaczenie dolara w globalnej gospodarce.
W okresach konfliktów oraz napięć politycznych często obserwowanym zjawiskiem był wzrost wartości dolara amerykańskiego w stosunku do pozostałych walut. Kluczową rolę dolara potwierdzają także statystyki Międzynarodowego Funduszu Walutowego, które na przestrzeni lat pokazują wzrost wartości rezerw utrzymywanych w USD przez banki centralne na całym świecie. Jednakże wraz wybuchem kryzysu nastąpiły znaczące zmiany w postrzeganiu dolara. Ich źródeł należy upatrywać w fakcie, że kryzys wybuchł i przyniósł jak dotąd największe straty właśnie w Stanach Zjednoczonych, czyli w kraju, którego waluta ma status numer jeden wśród rezerwowych. Niepokojące w oczach uczestników rynku mogą być także poczynania amerykańskich władz fiskalnych i monetarnych. Lawinowo rosnące zadłużenie rządowe, mnożące się programy stymulacyjne dla poszczególnych dziedzin przemysłu, rozsyłanie czeków pocztą bezpośrednio do domów obywateli, czy ekstensywne luzowanie polityki pieniężnej przez Fed godzą w definicje pieniądza jako dobra rzadkiego. Powodują jednocześnie erozję jakości dolara w oczach inwestorów, której namacalnym efektem jest wzrost cen złota. Jeszcze przed wybuchem uncja tego kruszcu kosztowała 650
dolarów — dziś już 1400 dolarów.
Na słabości dotychczasowego lidera mającego niemalże monopol na rezerwy światowych banków centralnych zyskują dotąd niedoceniane waluty takie jak euro i jen. Nie można jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy dolar utracił status światowej bezpiecznej waluty. Z całą pewnością kryzys oraz jego reminiscencje odbiły się na jego pozycji w światowym systemie walutowym. Nie zachwiały jednak hegemonią dolara amerykańskiego na rynkach finansowych.
Paweł Szczeciak
DM TMS Brokers