Dolar nadal pozostaje słaby, GBP/USD przy 1,70

Marek Rogalski
opublikowano: 2014-05-06 19:11

Wtorek przyniósł wyraźne osłabienie się dolara, który stracił nawet w relacji do jena (USD/JPY złamał tym samym ważną, średnioterminową linię trendu wzrostowego przy 101,90). Przecenę amerykańskiej waluty powszechnie tłumaczy się niskimi poziomami rentowności amerykańskich obligacji.

Tylko, że te od wczoraj idą już delikatne do góry po wyraźnym spadku z piątku – dla papierów 10-letnich są to okolice 2,61 proc., a 5-letnich 1,69 proc. Opublikowane dzisiaj dane nt. bilansu handlowego USA za marzec nie wpłynęły zbytnio na obraz rynku. Deficyt wyniósł 40,4 mld USD i tym samym był niższy względem lutego (-42,3 mld USD). Ważniejsze mogą być jutrzejsze zeznania szefowej FED w Kongresie. Ale czy Janet Yellen zdecyduje się zasugerować jakiś nowy termin pierwszej podwyżki stóp procentowych? Po marcowej wpadce (przypomnijmy, że wtedy padły słowa, że podwyżka może mieć miejsce 6 miesięcy po wygaszeniu QE3), od której szefowa FED próbowała się później odciąć, jest to mało prawdopodobne. Tym samym (przynajmniej w teorii) dolar może pozostać słaby dopóki rynek nie zacznie dyskontować możliwości wyraźniejszego wzrostu inflacji w USA, co byłoby już konkretnym impulsem dla FED.

Na EUR/USD rannej zwyżce, która doprowadziła do naruszenia strefy oporu 1,3915-30 i ustanowienia lokalnego szczytu na 1,3950, kolejne godziny przyniosły niewielką korektę. Teraz wsparciem będą okolice 1,3915 i zejście poniżej może być trudne. Chyba, że pojawią się spekulacje, że ECB szykuje jednak jakąś niespodziankę na czwartek – na razie rynek zdaje się zakładać, że Mario Draghi&spółka tym razem niczym nie zaskoczą, co otworzyłoby drogę do ataku na barierę 1,40.

Na GBP/USD mamy dalszą wspinaczkę w górę. W efekcie jesteśmy coraz bliżej naruszenia psychologicznych 1,70. Nastroje wokół funta są dobre po tym jak indeks PMI dla usług wzrósł w kwietniu do 58,7 pkt. wobec 57,6 pkt. w marcu. To wszystko pozwala utrzymać oczekiwania, że BOE zdecyduje się na podwyżkę stóp w połowie 2015 r., a więc przynajmniej teoretycznie równolegle z FED. Wpływ na funta mają też spekulacje nt. przejęcia Astra Zeneca przez amerykańskiego Pfizera.
Na dłuższym wykresie notowań GBP/USD widać, że szczyt z sierpnia 2009 r. to rejon 1,7041. Niewykluczone, że będzie to cel na najbliższe dni. Wsparcie to okolice 1,6919, czyli szczyt z 1 maja.