Podczas pierwszych godzin poniedziałkowej sesji notowania złotego spadały. Zwiększone zainteresowanie inwestorów amerykańską walutą na rynku międzynarodowym przełożyło się na wzrost ceny dolara. Cena euro ulegała wahaniom. Złotemu nie zdołały pomóc wypowiedzi ministra finansów, które dotyczyły planów znacznego zredukowania deficytu budżetowego w latach 2004–05. Po południu złoty zdołał jednak odrobić część poniesionych wcześniej strat, a inwestorzy oczekiwali na publikowane przez GUS dane o sierpniowej inflacji. Na rynku prognozowano, że nie ulegnie ona zmianie w stosunku do lipca. Tymczasem GUS podał, że inflacja spadła do 1,2 proc. O godz. 17.30 dolar wyceniany był na 4,1813 zł, a euro na 4,0598 zł. Niska inflacja powinna zapewnić złotemu wsparcie i przynieść stabilizację notowań naszej waluty. Oczekujemy utrzymania kursu USD/PLN poniżej 4,2 oraz stabilizacji notowań EUR/PLN w przedziale 4,06–4,085. Pełną reakcję rynku na opublikowane dane poznamy dopiero dziś, dlatego radzimy poczekać z dokonywaniem transakcji.
Za granicą podczas pierwszej części sesji notowania wspólnej waluty do dolara spadły do najniższego poziomu od 23 sierpnia, czyli 0,967. Amerykańska waluta złapała wiatr w żagle po tym, jak opublikowane w piątek po południu dane o 0,8-proc. wzroście sprzedaży detalicznej w sierpniu okazały się lepsze od oczekiwań. Wsparciem dla dolara był również fakt, że stanowisko Stanów Zjednoczonych w sprawie ataku na Irak zyskuje coraz większe poparcie. Po południu spadek ceny euro został powstrzymany, a kurs EUR/USD wzrósł powyżej poziomu 0,97. O godz. 17.30 euro wyceniane było na 0,9716 USD. Notowania waluty UE nie powinny już drastycznie spadać. Kurs EUR/USD poniżej poziomu 0,97 powinien zostać wykorzystany przez inwestorów do zakupów euro.