Zdaniem Arkadiusza Krześniaka, głównego ekonomisty Deutsche Bank Polska, bieżący tydzień będzie bardzo ciekawy. Po złagodzeniu konfliktu pomiędzy rządem a RPP oraz publikacji danych makroekonomicznych możliwe będzie obniżenie stóp procentowych o 250-300 punktów w I kwartale 2002 r. W wyniku uspokojenia na rynku złoty osłabnie do poziomu 4,10 zł za dolara.
W ocenie Arkadiusza Krześniaka, rząd zweryfikował swoje twarde dotychczas stanowisko w konflikcie z Radą Polityki Pieniężnej. Akceptacja przez gabinet Leszka Millera proponowanej przez RPP ścieżki stopniowych obniżek zaowocuje dwoma redukcjami w I kwartale tego roku.
— Ten tydzień będzie bardzo interesujący zarówno dla rynku walutowego jak i rynku obligacji skarbowych, z jednej strony ze względu na publikację bardzo istotnych wskaźników makroekonomicznych, z drugiej zaś na zbliżające się posiedzenie RPP w dniach 28-29 stycznia. Mimo że środowe spotkanie RPP z rządem nie przyniosło wspólnej deklaracji, nastąpiło znaczne zbliżenie stanowisk. Oznacza to, że konflikt pomiędzy rządem a radą ulega daleko idącemu złagodzeniu, głównie z powodu zmniejszenia presji rządu na RPP. Ostatnie wypowiedzi wskazują, że Rada Ministrów wycofuje się z żądania jednorazowej silnej obniżki stóp i zaczyna skłaniać się do akceptacji polityki kilku mniejszych obniżek. W mojej ocenie, niezależność RPP nie zostanie zagrożona, a rada będzie kontynuować swą dotychczasową politykę stopniowych obniżek stóp. Spodziewam się obniżenia stóp o 150 punktów bazowych na posiedzeniu w styczniu oraz kolejnej obniżki o 100-150 punktów w marcu, jeśli inflacja w styczniu i lutym będzie pod kontrolą — mówi Arkadiusz Krześniak.
Główny ekonomista Deu- tsche Bank Polska uważa, że polska waluta osłabnie w tym tygodniu do poziomu 4,10 zł za dolara. To efekt silnej korekty w ubiegłym tygodniu oraz braku popytu na papiery skarbowe. Możliwe są znaczne dzienne wahania kursu z powodu niewielkiej płynności na rynku.
— Oczekuję, że złoty w najbliższych dniach będzie się osłabiał do 9-10 proc. odchylenia od parytetu z obecnych 11,5 proc. Odpowiada to poziomowi około 4,10 zł za dolara, przy założeniu, że kurs euro względem amerykańskiej waluty będzie stabilny. Złoty jest obecnie na poziomie sprzed spektakularnego umocnienia w okresie ostatnich czterech tygodni. Rynek walutowy jest bardzo płytki i przy braku realnych przepływów jest wrażliwy na ruchy spekulacyjne, co może skutkować dużymi wahaniami kursu w ciągu dnia. Ostatnio znacznie wzrosło zainteresowanie inwestorów i klientów korporacyjnych zabezpieczaniem ryzyka kursowego, bowiem czynniki wzmacniające złotego będą powoli wygasać. Przede wszystkim różnica realnych stóp procentowych między Polską a USA i strefą euro będzie się zmniejszać. Po drugie — w bieżącym roku mniejsza będzie skala wpływów walutowych związanych z prywatyzacją — analizuje Arkadiusz Krześniak.
W tym tygodniu na rynek napłynie wiele istotnych danych makroekonomicznych. Według Arkadiusza Krześniaka, dane o inflacji potwierdzą, że jest miejsce na obniżkę stóp procentowych. Nadal nie należy oczekiwać poprawy produkcji przemysłowej i cen producentów.
— We wtorek opublikowane zostaną dane o poziomie inflacji za grudzień i spodziewam się, że będą one pozytywne. Inflacja powinna wynieść 0,3 proc. miesiąc do miesiąca oraz 3,7 proc. licząc rok do roku, potwierdzając, że jest miejsce na obniżkę stóp procentowych. Dzisiaj NBP poda dane o podaży pieniądza w grudniu, które umożliwią RPP ocenę, czy gospodarstwa domowe zaczęły już reagować na obniżki stóp procentowych z 2001 r. W piątek GUS opublikuje dynamikę produkcji przemysłowej za grudzień oraz ceny producentów. W tym wypadku nie należy spodziewać się dobrych danych, ostatnie badanie koniunktury w przemyśle potwierdza fakt, że ten sektor jest w stanie recesji. Szacuję, że produkcja przemysłowa w grudniu spadła o 2,0 proc. miesiąc do miesiąca oraz o 1,6 proc. rok do roku. Ceny producenta powinny nadal wykazywać deflację, z jednej strony odzwierciedlając bardzo słaby popyt krajowy, a z drugiej będąc skutkiem umocnienia się złotego i umiarkowanych cen ropy naftowej — tłumaczy główny ekonomista Deutsche Bank Polska.
Czynniki zewnętrzne w tym tygodniu nie powinny negatywnie oddziaływać na Polskę. Kryzys argentyński nie wpływa na notowania złotego.
— W środę zostaną opublikowane dane o inflacji oraz produkcji przemysłowej w USA za grudzień. Dane te będą istotne dla kursu euro do dolara oraz dla oczekiwań obniżki stóp przez Fed na posiedzeniu pod koniec miesiąca. W piątek poznamy wyniki badania nastrojów konsumenckich w USA. To będzie kolejna wskazówka, kiedy może nastąpić odbicie w gospodarce USA. Widać także pewien wpływ kryzysu argentyńskiego na rynki wschodzące, który może skutkować pewną korektą na rynkach wschodzących w najbliższym czasie. Jednak na razie złoty okazał się całkowicie odporny na wydarzenia w Argentynie — dodaje Arkadiusz Krześniak.