
Dzisiaj na szerokim rynku najlepiej zachowują się waluty naszego regionu, zwłaszcza forint (co aż tak bardzo nie dziwi biorąc pod uwagę nominalny poziom stóp procentowych na Węgrzech). Z kolei walut CEE3 obiektywnie patrząc dostały wsparcie w postaci rosnącego EURUSD (chociaż tu weszliśmy już w strefę oporu 0,9863-0,9951). W przestrzeni G-10 najsilniejsze są waluty skandynawskie, potem mamy wspomniane już euro, funta i dopiero dalej waluty Antypodów. Niewielkie wzrosty AUD i NZD to wynik zaskoczenia dzisiejszą decyzją RBA - podwyżka stóp wyniosła 25 punktów baz. zamiast spodziewanych 50 punktów baz. Decydenci zapowiedzieli jednak kontynuację zacieśniania, choć tempo będzie już mniejsze. Dzisiaj słabo wypada jen - USDJPY nie złamał jednak oporu przy 145,00.
EURUSD - wytracanie impetu odbicia...
Para EURUSD uderzyła dzisiaj w strefę oporów pomiędzy 0,9863 a 0,9951, które to poziomy bazują na istotnych punktach z przeszłości - dołkach z lipca i września b.r. Szczyt wypadł przy 0,9895 i na chwilę pisania tego wpisu powróciliśmy w okolice 0,9863. Impet odbicia EURUSD maleje, gdyż zaczyna brakować przekonywujących argumentów za jego kontynuacją. Wątek październikowej podwyżki stóp przez ECB o 75 punktów bazowych (Rada Gubernatorów zbiera się 27 października) został już zdyskontowany, a oczekiwania, co do równie agresywnych ruchów w dalszej przyszłością są obarczone zbyt dużym znakiem zapytania.

Niewykluczone, że EURUSD realizuje scenariusz czasowej konsolidacji pomiędzy 0,9550-0,9600 od dołu i 0,9863-0,9951 od góry, podobnie jak to miało miejsce w ostatnich miesiącach. Przy czym determinantem długoterminowego ruchu spadkowego wciąż pozostaje linia trendu spadkowego pociągnięta od lutego b.r. - obecnie przy 0,9930.
W tym miejscu warto też zerknąć na koszyk dolara FUSD w którym EURUSD ma spory udział. Na tygodniowym wykresie widać, że korekta mogła zostać już zrealizowana, a przestrzeń do dalszych spadków USD w krótkim terminie może być ograniczona - wsparcie przy 110,77 pkt.

