Dolar traci, inni zyskują

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2013-10-24 07:55

Notowania amerykańskiej waluty zrobiły psikusa analitykom. Teraz w pośpiechu weryfikują oni prognozy.

Opublikowane we wtorek słabsze od oczekiwań dane z rynku pracy w USA mogą zmusić Rezerwę Federalną do opóźnieniarozpoczęcia ograniczenia skupu aktywów, czyli operacji znanej jako QE3 — uważają analitycy Goldmana Sachsa.

Ich zdaniem, może to nastąpić nie w grudniu tego roku, ale dopiero w marcu 2014 r. Taka perspektywa jest niekorzystna dla dolara, którego kurs względem złotego zbliżył się wczoraj do poziomu 3 zł.

Postaw na Turcję i Brazylię

3 PYTANIA DO… MARKA BUCZAKA, DYREKTORA DS. RYNKÓW ZAGRANICZNYCH W QUERCUS TFI

1. Co słabość dolara oznacza dla inwestorów?

Słaby dolar sprzyja akcjom. Osłabianie tzw. twardych walut wiąże się najczęściej ze spadkiem awersji do ryzyka, a więc większym zainteresowaniem inwestycjami na rynkach wschodzących.

2. Rynki akcji których krajów najwięcej na takim osłabieniu skorzystają?

Osłabienie dolara, jakie się dokonuje w ostatnich miesiącach, powinno odbić się szczególnie pozytywnie na krajach, których waluty najbardziej ucierpiały na zamieszaniu związanym z niedoszłą zmianą polityki Fedu — Turcji, Indonezji, Brazylii. Skorzystać może również Rosja. Warto jednak pamiętać, że dolar nie będzie się osłabiał w nieskończoność, a prognozowanie kursów walutowych przypomina trochę wróżenie z fusów.

3. Na tej liście nie ma Polski.

Z punktu widzenia polskich inwestorów nie jest to aż tak korzystne, ponieważ deprecjacja dolara wobec złotego przyczynia się do zmniejszenia stóp zwrotu. Najbardziej odczuwają to bezpieczne produkty, a więc niezabezpieczone fundusze obligacji i rynku pieniężnego. W przypadku bardziej agresywnych funduszy — surowcowych czy akcyjnych — straty na walucie są kompensowane przez wzrost wartości instrumentów bazowych.