Dolar znów się osłabił

Karolina Bojko-Leszczyńska, EFIX Dom Maklerski S.A.
opublikowano: 02-05-2016, 18:10

Osłabianie dolara amerykańskiego do pozostałych głównych walut (euro, funta szterlinga) przekłada się na cofnięcie na parze USD/PLN po dynamicznych wzrostach w dniach 21-25 kwietnia.

Niestety złotówka nie jest dziś tak silna względem europejskiej i brytyjskiej waluty.

USD/PLN

Notowania USD/PLN od początku tygodnia kontynuują cofnięcie wykształcone w miniony wtorek po dynamicznych wzrostach oglądanych w dniach 21-25 kwietnia. Odbicie to zatrzymało się dokładnie na poziomie 50% zniesienia sekwencji spadkowej z 21 stycznia br. (3,93). Ruch w dół zniósł już zdecydowaną większość wspomnianego odbicia, a także prawie 61,8% całej sekwencji wzrostowej z zeszłego miesiąca (patrz wykres). Istnieje zatem spora szansa, że korekta wzrostowa z kwietnia uległa już zakończeniu (korekta 3-3-5) i sekwencja spadkowa ze stycznia będzie kontynuowana w średnim terminie. Potwierdzeniem realizacji tego scenariusza będzie zejście poniżej pokonanej tydzień temu linii trendu spadkowego z genezą 21 stycznia (obecnie poziom 3,75). Wtedy otwarta zostałaby droga do ataku minimów z tego miesiąca (3,7040).

Z kolei pokonanie wyznaczonego w miniony poniedziałek lokalnego szczytu otworzyłoby drogę do strefy kluczowych oporów rozciągającej się od 3,9675 do 4,0050;kształtowanej przez 61,8% zniesienie sekwencji spadkowej z 21 stycznia, modelowy zasięg po pokonaniu linii szyi w formacji odwróconej głowy z ramionami oraz maksima z początku marca br.

EUR/PLN

Na notowaniach EUR/PLN nie oglądamy tak wyraźnego cofnięcia, jak na parze USD/PLN. Kurs tej pary nadal buduje lokalną konsolidację. Lokalna korekta spadkowa zatrzymała się w zeszły wtorek w okolicy poziomu 38,2% zniesienia fali wzrostowej z 20 kwietnia, co oznacza, że jej modelowy zasięg został osiągnięty. W piątek wsparcie to zostało ponownie pozytywnie przetestowane, wraz ze średnioterminową linią trendu wzrostowego. Obecnie żadna ze stron nie może jednak uzyskać zdecydowanej przewagi na tym rynku. Pokonanie ekstremów z tego tygodnia na poziomie 4,4260 będzie oznaczać, że droga do tegorocznych maksimów została otwarta (4,51), a odbicie oglądane od początku tego miesiąca nie jest jedynie korektą w średnioterminowym trendzie spadkowym. Zanegowaniem takiego scenariusza byłby z kolei powrót kursu omawianej pary poniżej średnioterminowej linii trendu spadkowego z genezą w styczniu br. (obecnie poziom 4,30).

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Bojko-Leszczyńska, EFIX Dom Maklerski S.A.

Polecane