Dolara wsparły słabsze dane z USA

Marek Rogalski
opublikowano: 2009-11-16 00:00

Piątkowe dane o PKB w strefie euro w III kwartale nie spełniły oczekiwań. Jasne stało się więc, że to, czy EUR/USD zdoła tego dnia sforsować 1,4900, będzie zależeć od informacji z USA. Deficyt handlowy w USA wzrósł we wrześniu do 36,47 mld USD, wobec 30,85 mld po rewizji w sierpniu. Mimo słabego dolara, relacja eksportu do importu nie poprawia się. Nastroje popsuły także informacje o wskaźnikach konsumenckich Uniwersytetu Michigan. W piątkowe popołudnie euro było warte 1,4875 USD. Dalszy rozwój wypadków zależy od sytuacji na giełdach. Celem na ten tydzień są okolice 1,4700.

Niezależnie od sytuacji na EUR/USD złoty był w piątek mocny. Po południu za euro płacono 4,1070 zł, a za dolara - 2,7590 zł. GUS opublikował informacje o październikowej inflacji, która spadła do 3,1 proc. r/r z 3,4 proc. r/r we wrześniu. Jednocześnie podaż pieniądza M3 wzrosła do 11,8 proc. r/r z 9,7 proc. r/r we wrześniu. Spodziewano się niewielkiej zwyżki. W najbliższych dniach kluczowe pozostaną nastroje na rynkach światowych. W przypadku pogłębienia korekty spadkowej na giełdach i EUR/USD, złoty może spaść w okolice 4,15-4,17 zł za euro i 2,82-2,84 zł za dolara.

Marek Rogalski