Dołki z jesieni pękły jak zapałki

W środowym handlu WIG20 przełamał dołki z jesieni i znalazł się najniżej od ośmiu miesięcy.

Indeks blue chipów stracił 1,9 proc., ciągnięty w dół przez pogłębiającą się przecenę na światowych parkietach oraz dale mocno taniejące surowce. Trzecią sesję z rzędu katastrofalnie spisywały się papiery KGHM (-7,3 proc.), które powiększyły odnotowane od czwartku straty do 16 proc. Nie pomógł Deutsche Bank, który w raporcie zapowiedział, że w najbliższych latach podaż miedzi będzie rosła wolniej od oczekiwań. Postępujące załamanie cen surowców na światowych giełdach przedłużyło fatalną passę spółek materiałowych. Poranne spadki nieco wyhamowały papiery Synthosu (-2,0 proc.). Do „sprzedaj” rekomendację dla spółki obniżyło ING. W czołówce spadkowiczów znalazł się też Kernel (-7,8 proc.). Nieźle radziło sobie za to PKO BP (-0,3 proc.). Zarząd spółki proponuje przeznaczenie na dywidendę 1,8 zł na akcję, co wypadło powyżej rynkowych oczekiwań.

Gwiazdą sesji została branża nawozowa. Azoty Tarnów zyskały 5,0 proc., a Police zakończyły sesję na 3,0 proc. plusie. Przedłużające się załamanie cen surowców energetycznych poprawia nastroje wokół sektora, którego znaczna część kosztów związana jest z zakupami gazu. Popyt wzmagają także ostatnie zapowiedzi Acronu, który zamierza umacniać pozycję w akcjonariacie oraz decyzja walnego Azotów o wypłaci 1,5 zł dywidendy, kwoty o połowę większej niż rekomendował zarząd.

Mieszane nastroje panowały na szerokim rynku. mWIG40 zyskał pół proc., jednak sWIG80 stracił 0,4 proc. Czteroletnie dołki pogłębił Kopeks (-4,7 proc.). Rekomendację „neutralnie” z ceną docelową 15,4 zł wydał Millennium DM. Całość wiosennych zwyżek wymazały notowania Sfinksa (-20,6 proc.). Poniżej progu 5 proc. udziałów w kapitale zeszło Altus TFI. Najniżej od początku 2012 r. spadły notowania Milkilandu (-9,4 proc.). Być może spółka przestraszyła inwestorów ambitnymi planami inwestycyjnymi. Do końca roku chce wydać 15 mln euro. Na historycznych minimach utrzymał się Bioton (0,0 proc.). Spółka zrezygnowała z nabycia udziałów w cypryjskiej spółce Biosenso.

Przy linii szyi czteromiesięcznej formacji głowy z ramionami zatrzymały się notowania GPW (-1,1 proc.). Prezes Adam Maciejewski wykluczył możliwość przejęcia spółki przez operatora rynku w
Wiedniu. Najniżej od dwóch miesięcy znalazł się kurs Krakchemii (-4,7 proc.). Nie pomogło zielone światło dla skupu akcji własnych ze strony walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Stabilnie zachowywały się jednak notowania Almy Market (-0,8 proc.), spółki, która Krakchemię wprowadzała na parkiet. Cenę docelową dla spółki do 37,5 zł podniósł Millennium DM. To oznacza blisko 24 proc. potencjał zwyżek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane