Dom Development sprzeda akcje

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2006-09-26 00:00

Od 17 do 19 października inwestorzy mogą się zapisać na akcje Dom Development (DD), który chce zebrać z rynku 220 mln zł. 95 proc. tej kwoty sfinansuje zakup gruntów pod nowe projekty. Reszta trafi do Dom Development BV, głównego akcjonariusza, jako spłata pożyczek udzielonych DD. Niestety, jeszcze nie wiemy, jak duża będzie oferta (IPO), bo nie jest znana liczba starych akcji, sprzedawanych przez Dom Development BV. Z deklaracji spółki wynika, że dojdzie jeszcze od 1,7 do 2,4 mln już istniejących papierów, co zwiększy wartość największego tegorocznego IPO do 350-400 mln zł.

DD wybrał idealny moment na debiut. Boom na rynku nieruchomości sprawił, że w I półroczu przychody spółki były o 82 proc. większe niż w 2005 r. Ceny, rosnące szybciej od kosztów, przyczyniły się do wzrostu marży brutto ze sprzedaży w tym okresie z 22 do 30 proc. Koszty sprzedaży i ogólnego zarządu wzrosły minimalnie, co przy takim wzroście działalności należy zdecydowanie pochwalić.

Zadłużenie kredytowe spółki sięgało 240 mln zł na koniec czerwca. Przy kapitałach własnych, zwłaszcza po nowej emisji, oraz przepływach pieniężnych z działalności operacyjnej (73,5 mln zł w I półroczu po kilku ujemnych latach z kolei) ciągle są szanse na ekspansję przy użyciu długu. Ryzyko przekroczenia wskaźników finansowych z umowy emisji obligacji DD, skutkujące wezwaniem do ich natychmiastowej spłaty, jest niewielkie.

Atutem DD jest silna, budowana od dziesięciu lat, marka. Jej główny konkurent na stołecznym rynku nie cieszy się takim uznaniem. Co ważne, spółka ma doświadczenie niemal we wszystkich segmentach, co będzie miało znaczenie przy zmianie preferencji jej odbiorców. Plany zmierzające do uzyskania 15 proc. warszawskiego rynku zrealizować będzie jednak bardzo trudno, bo konkurencja — także zagraniczna — rośnie. Już dziś wpływa ona na wzrost cen gruntów w Warszawie, choć trzeba przyznać, że DD ma wyjątkową zdolność do ich uzyskiwania.

Sukces DD na giełdzie zależy od tego, jak długo potrwa boom na rynku mieszkaniowym, przekładający się na wypracowywane przez deweloperów marże. Rynkowe załamanie, przy 33 planowanych projektach spółki, pod których realizację DD ma już grunty lub umowy przedwstępne ich nabycia, byłoby fatalne w skutkach dla jego finansów. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest jednak niewielkie. Wprawdzie ceny dotarły do poziomów nieosiągalnych dla części klientów, ale polityka banków — mimo obostrzeń w kredytach walutowych — stabilizuje je na wysokim poziomie. Ceny będzie też podtrzymywał popyt z zagranicy i funduszy inwestujących w nieruchomości. Koncentracja wyłącznie na Warszawie, choć zwiększa ryzyko działalności DD, przynajmniej w najbliższych latach wydaje się bezpieczna i bardziej rentowna niż rozszerzanie jej w nieznanych spółce rejonach.

Z emisji DD chce uzyskać 220 mln zł netto, co (uwzględniając koszty IPO) przekłada się na około 70 zł za akcję. Daje to pełną wycenę spółki po emisji na 1,76 mld zł. Przy 58 mln zł dobrej jakości zysku netto w I półroczu debiutant powinien znaleźć chętnych na swoje akcje.