Dom Development szuka równowagi

18-01-2018, 22:00

Zeszłoroczny lider sprzedaży mieszkań chce ochłonąć po nowym rekordzie, ale nie zamierza spocząć na laurach

W 2014 r. Grupa Dom Development sprzedała niecałe 2 tys. lokali, tymczasem trzy lata później było to już prawie 4 tys. lokali, czyli nie tylko najwięcej w historii spółki, ale także spośród wszystkich deweloperów.

Zobacz więcej

WIATR W OCZY: Jarosław Szanajca, prezes spółki Dom Development, zapewnia, że deweloperzy nie mogą narzekać na brak popytu na mieszkania, jednak muszą borykać się z takimi utrudnieniami jak np. biurokracja czy też wysokie koszty robocizny i materiałów budowlanych. Fot. ARC

— Rozwijamy się organicznie, a także zwiększyliśmy sprzedaż dzięki akwizycji trójmiejskiej firmy Euro Styl, której udział w naszej zeszłorocznej sprzedaży wyniósł 581 lokali. Mamy dobrą koniunkturę, spokojną sytuację gospodarczą, rynek jest napędzany niskimi stopami procentowymi, rosnącymi płacami, co przekłada się na wzrost zakupów mieszkań zarówno na własne potrzeby, jak i na cele inwestycyjne — mówi Jarosław Szanajca, prezes spółki Dom Development. Przypomina też, że przez wiele lat w Warszawie sprzedawało się średnio 10 tys. mieszkań rocznie, tymczasem w 2017 r. liczba ta przekroczyła 28 tys.

Kurs na stabilizację

Rosnąca sprzedaż ma jednak drugą stronę medalu. Zwiększa zapotrzebowanie na grunty i siłę wykonawczą. Deficyt pracowników, silna konkurencja na rynku gruntów, rosnące ceny materiałów i robocizny wiążą się ze wzrostem kosztów. W efekcie w górę idą także ceny mieszkań. — Spodziewamy się, że wzrostowy trend sprzedaży mieszkań wyhamuje w związku z tym, że podaż może nie sprostać popytowi. Ponadto problemy administracyjne, związane z uzyskiwaniem pozwoleńna budowę, zwłaszcza w Warszawie mogą powodować trudności z uruchamianiem nowych inwestycji — uważa Jarosław Szanajca. Zapytany o to, czy w 2018 r. liczy na kolejny rekord sprzedażowy, w przeciwieństwie do wielu innych tryskających optymizmem spółek, odpowiada, że może być różnie.

— Chcielibyśmy okrzepnąć po uzyskaniu obecnej skali. Wzrost sprzedaży z 2 tys. do 4 tys. mieszkań w dosyć krótkim czasie to bardzo duży wysiłek dla każdej organizacji, także bardzo sprawnej. Pracujemy nad dalszym usprawnianiem zarządzania takimi zasobami, by robić to możliwie najbardziej efektywnie. Ponadto w sytuacji, gdy ceny na rynku rosną, trzeba bardzo uważać, by nie sprzedawać zbyt szybko. W takich przypadkach podnosi się ceny i czeka, jak zareaguje rynek. Uzyskanie wysokiej sprzedaży mieszkań po niskich cenach, przy rosnących kosztach gruntu i wykonawstwa, nie jest działaniem na rzecz spółki, ale na jej niekorzyść. Być może nie będziemy chcieli bić rekordów ilościowych, ale racjonalnie gospodarować naszym bankiem ziemi. W najbliższym czasie nie rozważamy akwizycji, jednak nie wykluczamy, że atrakcyjna okazja może pojawić się w każdej chwili — zapewnia prezes. Na koniec trzeciego kwartału Grupa Dom Development realizowała w Warszawie 30 inwestycji mieszkaniowych, siedem w Trójmieście i jedną we Wrocławiu. Deweloper mocno stawia na dolnośląską stolicę, gdzie w 2018 r. wystartuje z kilkoma inwestycjami.

— Nie będą to duże projekty, ale atrakcyjne i bardzo dobrze zdywersyfikowane. Właśnie uruchomiliśmy kolejną inwestycję, tym razem na terenie wrocławskiego Nadodrza, pod koniec roku ruszymy m.in. z budową apartamentowca nad Odrą — dodaje Jarosław Szanajca.

Trzech tenorów i reszta

W statystykach sprzedażowych deweloperów giełdowych za 2017 r. ponownie uwagę zwracają wyniki bezkonkurencyjnej „trójki tenorów” — spółki Dom Development, Murapolu i Robyga.

— Przed rokiem powszechny respekt wzbudzało osiągnięcie Murapolu, który jako pierwszy z rodzimych deweloperów zakontraktował 3 tys. lokali. W 2017 r. Dom Development wzmocniony akwizycją trójmiejskiego Euro Stylu zbliżył się — do 4 tys. sprzedanych mieszkań. Murapol z planowanych na 2017 r. 4 tys. lokali sprzedał 3,6 tys., wyprzedzając o nieco ponad 100 jednostek trzeciego na sprzedażowym podium Robyga. Jednak poza trójką absolutnych liderów w 2017 r. kilka innych spółek deweloperskich dokonało prawdziwego skoku, osiągając wzrost sprzedaży w granicach 50–90 proc. rocznie. Do tego grona zaliczają się Archicom, Echo, i2 Development, Inpro czy Lokum Deweloper — wymienia Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Jego zdaniem, „fajerwerki” w statystykach sprzedażowych spółek świadczą o wciąż rozgrzanej do czerwoności koniunkturze na rynku nowych mieszkań.

— W kolejnych kwartałach statystyki sprzedażowe stopniowo, w miarę przekazywania zakontraktowanych lokali, powinny w sposób zdecydowanie pozytywny przekładać się na wyniki finansowe giełdowych deweloperów, co jest z pewnością obiecującą wiadomością dla ich akcjonariuszy — mówi Jarosław Jędrzyński.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dom Development szuka równowagi