Dom Development wyprzedził Robyga

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2016-01-10 22:00

To był bardzo dobry rok dla deweloperów. Większość z nich pobiła rekord sprzedaży mieszkań

W 2015 r. inwestorzy sprzedali średnio o 20-30 proc. mieszkań więcej niż w 2014 r. Są też firmy, które mogą się pochwalić nawet 40-procentowymi zwyżkami. Najwięcej — 2383 lokale — sprzedał Dom Development, pokonując ubiegłorocznego lidera Robyga, który znalazł chętnych na 2333 mieszkania.

Na najniższy stopień podium wskoczył Atal, który odnotował 50-procentowy wzrost i sprzedał 1690 lokali. Tak dużo deweloperzy nie sprzedawali nawet w czasie boomu w latach 2007-09. Ubiegłoroczny popyt napędzały m.in. niskie stopy procentowe i zapowiadane przez banki podwyżki marż. Mimo ceny były na stabilnym poziomie.

— Rok 2015 był wyjątkowy dla deweloperów — sprzyjały im wszystkie czynniki rynkowe. Obowiązkowy wkład własny nie był duży, bo wynosił 10 proc., stopy procentowe pozostawały na niskim poziomie, a polityka kredytowa banków nie była bardzo restrykcyjna — twierdzi Paweł Gosz, menedżer transakcji z domu maklerskiego Michael/Strom.

Inwestycje w przyszłość

Już drugi rok z rzędu deweloperzy nie szczędzili pieniędzy na grunty pod przyszłe inwestycje. W ciągu minionych dwunastu miesięcy największe spółki przeznaczały na ten cel nawet po 150-200 mln zł.

— W latach 2007–09 spółki masowo kupowały grunty na kredyt. Obecnie sytuacja uległa zmianie — uzyskanie kredytu bankowego na zakup gruntu jest dużo trudniejsze. W związku z tym deweloperzy decydują się coraz częściej na emisję obligacji. Kwoty przeznaczane na grunty są duże, ale podczas porównywania ich ze skalą działalności widać, że są to zakupy, które zaspokajają około półtorarocznej sprzedaży — ocenia Paweł Gosz.

Również na ten rok deweloperzy zapowiadają kolejne zakupy ziemi i utrzymanie skali działalności. Liczą, że to, co wybudują, uda im się sprzedać równie szybko jak w poprzednim roku.

— Prognozy na ten rok są obiecujące. Liczymy na sprzedaż co najmniej tak dobrą jak w 2015 r. Planujemy uruchomić projekty z 3743 lokalami. Niskie stopy procentowew połączeniu z dobrą sytuacją gospodarczą będą sprzyjać utrzymaniu sprzedaży na wysokim poziomie — twierdzi Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor pionu marketingu i sprzedaży w JW Construction Holding.

Rola banków i państwa

Choć deweloperzy zdają się mówić jednym głosem i uważają, że 2016 r. będzie równie dobry jak miniony, muszą się liczyć ze spadkiem popytu. Na mniejsze zainteresowanie mieszkaniami może wpłynąć podwyższenie wymaganego wkładu własnego do 15 proc. oraz wprowadzenie podatku bankowego, którego koszt chociaż częściowobanki będą chciały przerzucić na klientów, podwyższając marże kredytów.

— Wszelkie zmiany, które będą zwiększać wydatki nabywców, z pewnością znajdą negatywne odzwierciedlenie w wynikach sprzedaży deweloperów. Takim czynnikiem może być wprowadzenie podatku bankowego. Sytuacja będzie też uzależniona od wsparcia państwa dla osób kupujących pierwsze mieszkanie, a dokładnie limitów cenowych w ramach programu Mieszkanie dla Młodych. Ich podniesienie w kolejnych kwartałach z pewnością stymulowałoby popyt — mówi Ewa Przeździecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w Unidevelopment.