Doniesienia ze świata podciągnęły kursy na GPW

Tadeusz Stasiuk
07-09-1999, 00:00

Doniesienia ze świata podciągnęły kursy na GPW

Tak udanego zakończenia tygodnia giełdowi inwestorzy nie mieli już dawno. Chodzi tu jednak przede wszystkim o graczy zagranicznych, gdyż warszawska giełda nie dała przed weekendem powodów do zadowolenia. Optymizm, jaki pojawił się w piątek na największych światowych parkietach, daje jednak nadzieję, że i u nas coś wreszcie ruszy.

NA RAZIE łatwo zauważyć, czym naprawdę różnią się rynki rozwinięte od wschodzących, w tym polskiego. Różnica polega przede wszystkim na postrzeganiu przez giełdowych spekulantów ryzyka inwestycyjnego. O ile bowiem na Zachodzie inwestorzy bardzo dokładnie oceniają i analizują wszelkiego rodzaju wskaźniki makroekonomiczne, o tyle rodzimi gracze w tym czasie poddają się przede wszystkim emocjom związanym z kolejnymi pogłoskami o fuzjach i przejęciach. Oczywiście, w przypadku GPW ma to i swoje plusy, ponieważ umożliwia prawie bezbolesne przeczekanie dekoniunktury, takiej jak np. ostatnia, która dotknęła ważniejsze giełdy. Patrząc jednak w dłuższej perspektywie, nie doceniane przez krajowych inwestorów wskaźniki stanowią istotną barierę, która odstrasza silny zagraniczny (niespekulacyjny) kapitał. Z tego powodu, jak sądzi większość specjalistów, w najbliższym czasie nie należy oczekiwać poprawy koniunktury na warszawskim parkiecie. Potwierdzają to zresztą sami analitycy, według których wrzesień będzie kolejnym miesiącem stabilizacji. Na większe wzrosty może, w sprzyjających warunkach, liczyć jedynie rynek Narodowych Funduszy Inwestycyjnych.

POCZĄTEK tygodnia poprawił jednak nastroje inwestorów. Na fali ogólnego optymizmu, płynącego zza oceanu, także w Warszawie nastąpiła lekka korekta w górę. I choć zmiany wartości indeksów nie były zbyt duże, inwestorzy mogli się cieszyć z takiego otwarcia nowego tygodnia. Spośród giełdowych indeksów największy wzrost odnotował MIDWIG, który skupia tak zwanych giełdowych średniaków. W porównaniu z piątkową sesją, jego wartość podskoczyła o 1,7 proc. Najważniejszy warszawski indeks WIG wzrósł natomiast zaledwie o 0,3 proc.

TYM RAZEM nie powiodło się spółkom o największej kapitalizacji. Skutkiem tego był spadek indeksu WIG 20 o 0,2 proc. Przyczyniła się do tego przecena takich tuzów parkietu jak przykładowo BPH i Żywiec. Na pocieszenie, co może gwarantować ograniczoność tego zjawiska, pozostaje jednak kolejny spadek wartości obrotów, które na podstawowym parkiecie nie miały siły przebić poziomu 100 mln zł.

ZADOWOLENI powinni być także akcjonariusze funduszy NFI. Patrząc jednak na przebieg zdarzeń w tym sektorze rynku, wydaje się, że wzrostowy trend nie ma szans na trwałość, a ceny akcji funduszy z uwagi na konflikt z MSP będą podlegały silnym wahaniom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Doniesienia ze świata podciągnęły kursy na GPW