Dopłać do kredytu

KŁ, PAP
opublikowano: 2012-07-31 08:41

Ultimatum spłaty części długu albo wykupu dodatkowego ubezpieczenia dostają setki osób z kredytami we frankach. Banki tłumaczą, że surowe podejście wymusza na nich Komisja Nadzoru Finansowego – informuje "Gazeta Wyborcza"

Elżbieta Anders z PKO BP przyznaje, że bank proponuje niektórym "frankowym" klientom dodatkowe zabezpieczenie ich kredytu.

- Dotyczy to osób, których kredyt przekroczył 130 proc. wartości nieruchomości. Są to marginalne przypadki, bo od 2011 r. nie udzielamy już kredytów we frankach – mówi Anders.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None

Takie telefony z banków to nowe zjawisko. Dotychczas osoby spłacające raty terminowo nie musiały się niczym martwić, a klienci, których kredyt przekraczał 80 proc. wartości nieruchomości, raz na kilka lat płacili najwyżej kilka tysięcy złotych ubezpieczenia.

Banki swoje działania tłumaczą wymogami KNF, która uznała, że spadku wartości nieruchomości, wiele kredytów jest za słabo zabezpieczonych.

KNF oficjalnie nie potwierdza jednak, by niepokoił bankowców z powodu walutowych kredytów hipotecznych.

Możesz zainteresować się również: